reklama

Czerwiec 2011

fajny łobuz z tego stacha :D :-D

felcia - u nas też katarzyska sie zaczeły po weselu :) ale co zrobic wapno i tran i dalej trzeba działać :)

Benio pierwszy raz w zyciu nocował bez nas u babci :-) zadowolony wrócił i wybawiony, babka go przekarmiła i wyszorowała :-D
ja siadam do pracy a mężulo konczy wieszać półki i obrazy :-) jak dobrze pójdzie to w tym mc skonczymy wszystko :-) i od przyszłego mc składamy na nowe autko :D marzy mi się nissan ale w tej wersji ktora mnie interesuje to ceny no niestety wysokie bo 75 tys trzeba dać :( mamy na to dwa lata bo tyle nasz peże jeszcze wytrzyma zeby do niego za duzo nie dokładać i zeby go sprzedać w dobrej cenie :) takze nowe cele wytyczone a teraz trzeba zapieprzać :D

trasia - zleci ci szybko, ależ ci zazdroszcze tego domku :D u nas też już wieś wiec nie narzekam :-D


no i sie pochwale bo wczoraj zdobyuliśmy kopiec piłsudzkiego :D ciagle pod góre lasem a potem bieg na kopiec :D i Benio prawie cała droge na nogach przeszedł :-D
 
reklama
Ironia super ze przeprowadzka dobiega końca wreszcie będziesz miała spokój psychiczny :) my też na auto odkładamy ale chcemy kupić przed stycxniem chwilowo jest plan odkładać tygodniowo €500 wiec aktualnie dwa razy odłożone było przez te dwa tyg ciekawe jak dalej pójdzie u nas spór ja chce Skodę octavia combi a stary jakieś audi na szczęście teść jest po mojej stronie i uważa że skoda będzie lepsza bo są to bardzo dobre samochody i nie są lanserskie ;)
 
Ironia to prawda na Kraków to małe autko najwygodniej byliśmy z T rok temu w wakacje bez Oli i wszędzie jeździliśmy tramwajami bo autem to pół dnia na dojazd schodzilo jeszcze gorzej niż w poznaniu.

My tylko combi ale w zgc duże auto to nie kłopot bo tutaj tyle aut nie ma
 
Doggi Stachu bokser z tymi rączkami;-) najważniejsze, że zdrowy!!! ja podaję syrop z cebuli i miodu, duże ilości picia (woda z cytryną i miodem; woda z sokiem malinowym/z sokiem z aronii - więc Cebionu nie podaję), wapno i Sambucol (kupiłam po ostatniej wizycie u lekarza, a że tranu jeszcze nie kupiłam to daję Sambucol, tam też wit c); zaraz kuknę do netu o jakim syropie na alergie piszesz, Ola ma alergie(bo jakoś nie kojarzę) czy po prostu trafiłaś na ten syrop i się sprawdza?
ironia pewnie jak będę zaprawiona w 'przedszkolnym' chorowaniu to się będę mniej przejmować...; fajnie, że nocka u babci minęła bezproblemowo:tak: zamierzacie z tego częściej korzystać?:-p
 
Tesciowa moja (lekarz rodzinny) zawsze mówi ze jak coś bierze człowieka to konska dawkę witaminy C, wapno i cis na alergie i mi zapisała dla Oli jakiś syrop który zawsze pomaga
 
no wit c musi być dlatego u nas cytryna, sok z aronii mojej babci i w Sambucolu też jest wit c; jaka nazwa tego syropu?

a i od dzisiejszego poranka: syrop prawoślazowy
 
Ostatnia edycja:
hej, hej, ja na moment. Miałam mieć dziś spotkanie z jedną babką, która chciała zacząć u mnie naukę z córeczką. I nagle dziś od rana miałam kilka telefonów, od rodziców, którzy też przyjdą na spotkanie. No i z kameralnej lekcji zrobi się wykład dla całej grupy, a ja nie jestem na dziś na to rpzygotowana psychicznie, grrr.... zatem trzymajcie kciuki.

Ironia zazdroszczę wam jak nie wiem, że wy już w miarę urządzeni na miejscu. Ja nie lubię sie urządzać, nie mam zmysłu architekta wnętrz, nie mam czasu na przeglądanie stron z inspiracjami, chciałabym żeby ktoś to wszystko zrobił za mnie.

felka zdrówka dla Emi. Jak po pierwszym tygodniu w przedszkolu? Emi chce chodzić czy woli zostać w domu?

Doggi gratuluję połówkowego!

19 tuż tuż a ja mam tyle na głowie, próby, koncerty, lekcje, spotkania że jakoś nie bardzo to sobie uświadamiam póki co.
 
reklama
hej
Emi przespała całą noc!!! u siebie, co jej się rzadko zdarza, zawsze do nas przychodzi w nocy, więc to baaardzo dobry znak! po wczorajszej wizycie u lekarza: osłuchowo czysto, gardło i uszy też czyste:tak: jeszcze dziś jestem z nią w domu a jutro przedszkole.
Dziś idę na zebranie do przedszkola.
trasiu to się dzieje u Ciebie! jak Ci wczoraj poszło? pewnie fenomenalnie;-):tak: Emi nie chce chodzić do przedszkola...; raz musiałam ją na siłę zostawić (czyt.odkleić od siebie, dać pani i prawie wybiec...:-(), a tak to rano dzielnie idzie, a wieczorem trochę popłacze, że w przedszkolu smutno, bo nie ma mamy i taty, że jeszcze nie dorosła do przedszkola (centralnie tak powiedziała!), tłumaczy mi, że 3 latka to jeszcze mało, że jeszcze nie jest duża, że zostanie w domu i popilnuje, żeby złodziej nie ukradł, bądź pójdzie z nami do pracy zarabiać pieniądze..., a wczoraj, że chodzenie do przedszkola jest dla niej trudne...; dziwne, że nie wspomina, że pójdzie do dziadków a nie do przedszkola... Zobaczymy jak będzie jutro; musimy to wszystko jakoś przetrwać. Marysia od października idzie?
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry