dagamit
czekając na cud...
troszkę w innym temacie niż kawa - nie wiem czy oglądacie właśnie tvp2 - mówią o tzw. baloniku dla kobiet w ciąży, ćwiczącym mięśnie przed porodem; to coś jak ćwiczenia na mięśnie Kegla, tylko w postaci takiego dmuchanego baloniku wprowadzanego do pochwy - przez rozpieranie balonu i przez ściskanie i rozluźnianie mięśni podobno pomaga się sobie w przejściu przez poród i zapobiega nacięciu krocza; okazuje się że ginekolog wcale nii jest tak euforycznie nastawiony do tego wynalazku i radzi uważać z ćwiczeniami z balonikiem (może naciskac na szyjkę i wywoływać przedwczesne skurcze, albo tak rozciągnąć mięśnie, że będzie problem po porodzie z dojściem do normlaności);
spotkałyście się z czymś takim? a może któraś z Was stosowała?
spotkałyście się z czymś takim? a może któraś z Was stosowała?
Bo kiedy parę razy "pozaciskam", to... mi się chce... i nie mogę dalej
Nie macie tak? 



:-)