MsMIckey Idź do mojej teściowej,to dopiero wysiądziesz. Ona nie dość, że się podnieca wszystkim, to swojemu mężowi widać słowo w słowo powtarza co ja nie raz jej opowiadam i oczywiście jeszcze dodaje od siebie. I np słyszę od jej G.: A co Ci wtedy było, że miałaś taki humor?? Człowiek nie pamięta co robi danego dnia, a ten mnie pyta o coś co było miesiąc temu.
No i najgorsze co mnie wk..., że oboje gadają przy Kubie przekręcając i pieszcząc się. On już pięknie zaczął mówić przed 2 rokiem, a ta nie dość, że używa końcówek -om, co mnie zawsze strasznie irytowało, to jeszcze zamiast k używa t. No i Kuba przez to mówi tak jak ona zazwyczaj. Czyli np. Dziadek mi kupi takom wętte. Oni zamiast poprawić to powtarzają. Jak Kuba był malutki to nasłałam jej synusia na nią, a on tak to rozegrał, że ona: "a co? Monice się nie podoba jak mówię?" On oczywiście przytaknął. Myślałam, że coś mu zrobię, ze tak to rozegrał. Nie chciałam ja jej zwracać uwagi i tak mi wyszło. Te jej zdania typu "Jakom nabombowanom pielute mas"


.
A teraz zawsze gadam jak mi coś nie pasuje, czasami aż może za ostro, ale co z tego jak ona przytaknie i robi swoje.
Laseczki ja mam jutro wizytę na 9.40, więc zmykam spać, bo rano muszę się jeszcze ogarnąć tu i tam, a do dr mam prawie godzinę jazdy tramwajem.
Musi mi coś dać, bo ostatnio niby nie miałam żadnego grzyba, a jednak co rusz mnie coś swędzi,piecze, i upławy jakieś podejrzane, więc może coś się rozwinęło.
Własnie tak pisząc teraz zjadłam pół opakowania ptasiego mleczka

.
Dobranoc