Witajcie,
Noc plus minus ok! Zaczynam się budzić obolała - bezsensu!!!
Brzuch niby się uspokoił więc odpuszczam sobie kontrole. Mam być u lekarza w poniedziałek, ale jakby brzuch nadal wariował to podejdę do niego w piątek. IP mnie odstrasza i może dzięki temu brzuch się uspokoił?
Malutki ma nóżki już na moim żołądku i pod żebrami! Stópki czuję ciągle po prawej stronie brzucha, a jak się wyciąga to zaczynam mieć mdłości! Nie narzekam bo dobrze, że się rusza! W niedzielę gdy cały dzień leżałam bo chyba coś ciśnienie mi spadło - mały też jakoś tak mało był aktywny - i wtedy zrozumiałam jakie to uczucie czekać na jakikolwiek ruch dziecka!

Więc niech się rusza na zdrowie!
Co do siary - posiadam i to zależy od dnia w jakich ilościach. Są noce, że gdy nie zabezpieczę się stanikiem i wkładką to mam koszulkę mokrą! Nienawidzę spać w staniku!!! Nie wiem co to będzie jak zacznę karmić

Wycieki są przeźroczyste i białawe - na zmianę! Często jak zaczynają mnie boleć sutki to zauważam wyciek!
Podzielam obawy co do Sicil i jej Maleństwa, ale może naprawdę nie mieć sił na wchodzenie na BB. Jak sobie pomyślę co ona przeżywa - wypisana do domu bez dziecka gdy Malutki potrzebuje takie intensywnej opieki - bardzo trudne zadanie dla Matki! Całę dnie pewnie spędza w szpitalu - a sił pewnie jeszcze nie ma zbyt wielu! Ech!
Niech te nasze Dzieciaczki siedzą w brzuchach przynajmniej do 35/36 tygodnia!
Gkvip trzymam kciuki aby sytuacja się uspokoiła!
Miłego kobitki!
P.s. Dziś moja koleżanka ze studiów zaczyna 37 tydzień ciąży - ciekawe kiedy jej maluszek wyjdzie na świat! Jak ja jej zazdroszczę bliskiego finału!
