Hej Hej MaMuśki !
Nawiązując do zostawiania dzieci... to ja robię to z przyjemnością i bez jakichkolwiek wyrzutów sumienia. Mnie to bardzo dziwi bo jak Wiktor był mały to ja w ogóle go nie zostawiałam, a jak już musiałam to zrobić to miałam potworne wyrzuty sumienia. Teraz sobie to odbijam bo korzystam z każdej możliwej okazji ;-) Ale dzieciaki zostają tylko pod opieką Taty swojego... tzn. Milan bo Wiktora czasem sprzedaje teściowej któraa wróciła z Włoch, długo tutaj nie posiedzi więc muszę ją wykorzystać puki jest... Na początku września wyjezdza więc już nie będzie tak dobrze.. chociaż zacznie się przedszkole... więc 5 godzin dziennie będzie odpoczynku chociaż od Wiktora.. ;-) Ale Milan też jest raczej spokojnym dzieckiem, w ogóle nie płacze ;-) No czasem ma takie dni, że jak mu znikam z pola widzenia to już jest źle i marudzenie ale ogólnie to jest w porządku ;-)
Każdy dzień mija mi potwornie szybko, nie wiem czy też tak macie ale w sumie odkąd zaszłam w ciążę to czas mi zapiernicza z prędkością światła ;-) Do tej pory tak jest.. ;-) Mi się już załączają myśli o 3 dziecku he he ale niestety nie stać nas ;-) Ja się śmieje z tych moich myśli bo jak Wiktor się urodził to ja przez rok zapierałam się rękami i nogami że już nigdy więcej żadnych dzieci a teraz zupełnie odwrotnie ;-)
Dzisiaj mam zamiar trochę poczytać co u Was bo pogoda brzydka więc pewnie nigdzie dziś nie wyjdziemy i będzie więcej czasu ;-)
Życzę miłego dnia ;-)
Tak się jeszcze zastanawiam, dostałyście już okresu normalnego ? Ja jeszcze nie ale co kilkanaście dni mam brązowe upławy i na tym koniec ;-) Ale brzuch też czasami mnie pobolewa jak na okres.. Mam nadzieje, że jeszcze długo go nie będzie... Oj okres w lecie to coś strasznego ;-)
Buziaku uświadomiłaś mi że i ja niedługo będę się zmagać z problemami typu kupno chłopakom PSa albo XboXa czy komputera ... ojojoj .. ;-)) A ja myślałam, że to dopiero po komunii się zaczyna... ;-)
Aga ja niedługo też mam wesele... dokładnie 25 sierpnia.. a 26 sierpnia idziemy do szpitala ;-( więc idę z dzieciakami i posiedzimy do puki nie będą marudni ... Chociaż nawet jakbym chciała zostać dłużej to nie dam rady bo nie mam opieki dla małych więc ja Ci powiem: idź korzystaj puki możesz i baw się ;-) Zobaczysz jak naładujesz swoje baterie i od razu będzie więcej siły i cierpliwości do maluszka ;-)
Pola nie chce Cię straszyć ale wymiana matrycy w laptopie kosztuje parę stówek ( zależy od wielkości ) - wiem bo wymieniałam jak mi Wiktor zbił kilka miesięcy po kupnie laptopa... miał wtedy niecały roczek... położył samochodzik na klawiaturze i zamkną komputer ;-D
Avo współczuję Ci tych problemów i wiesz co, wydaje mi się że powinnaś zrobić wszystkie możliwe badania byś była pewna, że na pewno jesteś zdrowa po czym pomoc psychologa i na pewno będzie dobrze ;-)