Hej dziewczyny
Nie dałam rady do Was ostatnio zajrzeć, bo młody daje dżezu

a ja przechodzę lekki kryzys. Mam wrażenie, że moje życie to chaos, którego nie potrafię ogarnąć i bardzo mi z tym źle. Tym bardziej, że jestem poukładaną osobą i przy pierwszym dziecku szybko udało mi się wbić w pewne rytmy. Z Julkiem jest zdecydowanie inaczej, je kiedy chce, zasypia też, a ja nie mam pomysłu jak to zmienić, uregulować ..
Oczywiście powodu naszych problemów upatruję w karmieniu piersią ... nadal mam wrażenie, że on się nie najada (nieważne, że przybiera 40g na dzień i wszyscy lekarze, położna mówią że mam pokarm i jest ok), nie ma mowy o jakimś jedzeniu co 3 godziny, często płacze a ja nie wiem, czy z głodu czy z innego powodu, ma problemy z brzuszkiem (pediatra przepisała nam delicol, zobaczymy czy pomoże) itd. Najgorsze że nie umiem jeszcze rozpoznać sygnałów, jakie mi daje moje dziecko.. jestem sfrustrowana i zła
Co do szczepienia, to my idziemy w czwartek. Po rozmowie z pediatrą zdecydowaliśmy się na 5w1 i osobno wzw, ale ta płatna.
Co do pomocy mężów, to ja też nie narzekam. Mój M. robi w domu wszystko, sprząta, myje naczynia, robi śniadania, kolacje, zajmuje się małym. Parę razy miałam wychodne i M. świetnie sobie radzi, tylko ja mam zawsze stracha, że młody będzie głodny więc nie wypuszczam się daleko.
Aaaa, i mamy trądzik niemowlęcy. Zalecenia- kąpiele w nadmanganianie potasu i maść.
Josie super humorek mojego małego to może razem z jakieś 20 minut

Reszta to jedzenie (wiszenie na cycku), spanie (ma z jedną dłuższą 2godzinną drzemkę, reszta to takie podsypianie 20 minutowe), marudzenie i płacz
