Hej
Muńka, dzięki za wskazówki a propos tego obracania! Tak staram się robić...Kciuki zaciśniete a propos usg!
Iwon, STO LAT!!!!!!!

))))))))))
Ja już podałam małemu indyka ze słoiczka i wszystko było ok. W ogóle przestałam już przestzegać tych zaleceń wprowadzania jednej rzeczy w jednym tygodniu, bo widzę, że mały nie ma (przynajmniej na razie) żadnych alergii. Nie zaczynamy już tez od kilku łyżeczek, tylko dajemy tyle, ile mały zje. Np. tej dynii z indykiem zjadł na pierwszy raz połowę tego dużego słoiczka, a śliwek wczoraj prawie cały mały. No i wysypek brak.
Poza tym nie trzymam się tak ściśle tych zaleceń odnośnie trzymania słoiczków otwartych przez 24 lub 48h. Nie mam głowy, zeby pamietac, co otwierałam kiedy. Dlatego zawsze próbuje zawartości danego słoiczka z lodówki przed podaniem małemu. oczywiscie bez hardcore'u - nie podaje dziecku tygodniowych słoiczków, ale na pewno zdarzalo mi podać coś na trzeci dzien i nie było zadnych jazd.
Usg ok. tzn. nadal powiększone te przestrzenie pomiedzy półkulami, ale najprawdopodobniej ten typ tak po prostu ma. Mam jeszcze pokazac się kontrolnie za miesiąc.
Cóz tam u MsMickey? Odzywała się na fb?