Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
To też - już nie pamiętam jakiego koloru były moje fugi ;-) Ale wystarczy, że się czymś chlapnie (nawet wodą) i zaraz robi się plamaMaćku a dlaczego w kuchni nie robić jasnej podłogi? Bo fugi trzeba szorować?!;-)




nie dość, ze brudne to jeszcze w trakcie linienia czy jak to sie tam nazywa, masakra.




ale tez do gin ide na usg zobaczyc jak moja blizna sie zrosla 


) zlapal nas deszcz ale schowalismy sie pod skala. ogolnie bardzo fajnie. dzis byl grzeczniutki ale wczoraj przezylam koszmar - nic tylko na rekach i dyrygowal...

Maćku a dlaczego w kuchni nie robić jasnej podłogi? Bo fugi trzeba szorować?!;-)
My dziś poszaleliśmy z małą na placu zabaw. Było bujanie na huśtawce i zjeżdżanie ze zjeżdżalni, ale była frajda myślałam że pęknie ze śmiechu.
Jutro powrót do rzeczywistości, brrrr......
To też - już nie pamiętam jakiego koloru były moje fugi ;-) Ale wystarczy, że się czymś chlapnie (nawet wodą) i zaraz robi się plama![]()
aaa i jeszcze muszę pochwalić Monikę, bo powiedziała pierwsze zdanie!!! Dwa "wyrazy" ale zawszeWczoraj rano bawili się z tatą w kręcenie głową na "nie" i przy tym mówienie aAAAAaaa tak intonująć A jako ton wyżej, i Monika po obiedzie patrzy na mnie i tak jakby mi opowiadała mówi "tata aAAAAaaa (pokazując ruch głową)" zupełnie, jakby mi o tym opowiadała
a jaka była z siebie dumna, że mi to powiedziała i że ja to zrozumiałam! (bo od razu jej powiedziałam "tak Monisiu, robiłaś rano z tatą aAAAaaa i mi to teraz pięknie opowiedziałaś, jestem z Ciebie dumna!"). Naprawdę jestem z niej dumna
![]()
gratuluje postepow.Hej baby :-)
Czuję się tak jak tialana - jestem zmęczona tą majówkąMały od kilku dni jest bardzo marudny i non stop za mną chodzi. Gdyby nie M. i K. nie mogłabym nawet pójść się wysikać, bo jak tylko znikam mu z horyzontu, wpada w płacz. Nawet w aucie był niespokojny, co jest dziwne, bo podróż go zawsze relaksuje. I nie wiem czy to jakiś kolejny emocjonalny kryzys, czy zęby czy katar, bo od wczoraj się biedak męczy. Dopiero co wyszedł z choróbska i znowu przeziębienie
Gorączki nie ma, więc nie panikujemy, dostaje nasivin, cebion i pulmicort.
Z dobrych wieści - bąbel mówi już ładnie i świadomie mama i od kilku dni "nie". Z tym, że u niego brzmi to bardziej jak "ne" ;-) Urocze, bo np. jak mu na coś nie pozwalam i mówię nie, to on patrzy na mnie badawczo, po czym kiwa głową i wymawia to swoje "ne" :-)
Umie też zrobić bravo, kiedy się go o to prosi![]()
witam po majówkowej przerwie
po pierwsze przepraszam, że mnie nie było, czasem zajrzałam z doskoku, ale na odpisanie czasu już brakowało
dalej jesteśmy chorzy, mnie katar wykańcza tak, że aż mi zatoki siadły, a S zaczął dzisiaj charczeć :/
cały ten wolny tydzień siedzielismy w domu, bo katarek i deszcz nie idą w parze
ale za to końcówka tygodnia zarąbista - wczoraj zaszalałam na zakupach w galerii, a dzisiaj z racji poprawy pogody zamiast obiadu zrobiliśmy sobie garażowego grilla - było cudnie, S miał pierwszy kontakt z trawą i piaskownicą, jadł kurczaka z grilla i jak mu smakowało!a że drzemkę ominął to poszedł spać wcześniej i strzeliliśmy sobie z D po piwku na balkonie
a od jutra znowu teściowa:-(
Witaj z powrotem. Super, ze wyprawa sie udala.Dzień dobry,
tęsknił ktos??
Wróciłam z majówki - czytałam na bieżaco ale nie dałam rady odpisać. Jazda z dzieciem, telefon dotykowy i co chwile brak zasięgu przeorsły moja cierpliwość
Ale dzieć - po rodzicach powsinoga. Planujemy kolejna wyprawę![]()
. W sobote zdazylam jeszcze zaliczyc lekarza, wysluchala szmery nad plucami, wiec jestesmy na antybiotyku. No nie moze byc przeciez za dobrze.
