AVO
Fanka BB :)
moja mama urodzila się z poważną wada serca ( dziura między komorami) i straszną arytmią i żyje do tej pory chodź ok 6-7 lat temu dowiedziała się że w miejscu tej dziury powstał ogromny tętniak który w każdej chwili może pęknąć i wiadomo co wtedy.. jest tak duży i ma cienką tą ściankę że nie nadaje się do żadnej operacji. Już wtedy lekarze powiedzieli jej ze to moze stać się w każdej chwili nie zna dnia ani godziny i już żyje tyle lat od momentu kiedy się dowiedziała ... dzień przed moim terminem czyli 31 maja skończy 45 lat. Chodź codziennie mówi o śmierci i próbuje wszystkich do tego przygotować.
a jaka Twoja mama ma dokładnie arytmię? Pytam, bo i ja mam dośc powązną arytmię- jednak lekrze zapewniają,że tylko będzie przeszakdzała mi żyć, ale życia nie skróci, chyba,ze się zmieni w inną. Tak czy siak ja tez się boję mimo wszytsko i za czesto jak an swoje 30 lat myślę o smierci....
Co do tetniaka mam koleznkę 25 lat także z tętniakiem- jej rowneiz lekarze nie starszą
a opisałam, ze zawsze chciałam miec trojeczkę, o zwierzaku o wózku ... i dupa
oczywiscie nie posiadam
pocieszyłam sie kawą inką
nie chce wyjsc na potwora, jest mi baaaardzo przykro!!!!!! jestem całym moim serduchem z takimi dziewczynami, ale boje sie, ze tu na forum jest sporo wrazliwych dziewczyn a w naszym stanie nie powinnysmy sie tak denerwowac..
serducho bije jak dzwon i bobo ma juz 2.7cm
. A juz w czwartek przechodzi do mnie polozna do domu na wizyte