• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Czerwiec 2012

Kasieńka mam nadzieję bo nie idzie wytrzymać.

Andzia.dzisiaj to już na bank prasuje.

Alijenka no ja jakoś nie umiem schować do szafy nieuprasowanych rzeczy. Składam dokładnie i nic się nie gniecie.

Josie jak ja marzę o.spacerach za raczke ale na razie to Szymek zawsze idzie w odwrotnym kierunku niż ja :)

Do wiadra się zmieścił bo to duże wiadro takie od proszku do prania :)

Przed chwilą miałam popis histerii. Aż okna pozamykalam.
 
reklama
:confused2::confused2::confused2: to byla druga najgorsza noc w zyciu Aurelki :-(:-(:-( dopiero ok 2 w nocy przestala plakac bo brzuszek ja bolal, prykala, bekala i nic :-(:-(:-( potem ok 1h rzucala sie po lozku w poszukiwaniu miejsca do spania bo przygarnelam gluta do siebie tak mi bylo jej szkoda:zawstydzona/y: pobudka o 6 :confused2::confused2::confused2: wiec ok 4h snu i czuje sie jak nowo narodzona :-p



swoją drogą pierwszy raz spotykam dziecko które nie reaguje jak mu drugie coś robi:baffled::nerd:

to musisz poznac moja :-D jak bawi sie z mlodsza o 2 miesiace Zuzia ktora jest bardzo odwazna i nie reaguje na mamy "NIE WOLNO" tylko ciagnie mloda za ciszki lub popycha albo "glaszcze" to moja sie tylko na nia patrzy.... zerka na mnie z oczami kotka i nie wie co zrobic.... az mi jej szkoda ale tak naprawde nie wiem co robic??? czy pomoc jej??? czy czekac az sama da sobie rade???

Alijenka- ja Ci zlozylam :-p i dzia za zyczonka ;-)

Aylin- super ta fontanna :tak:

Niespodzianka- zakupy nie uciekna i ciesze sie ze nie tylko ja tak mam z rana :-D



Ja tez piore i wieszam tak, zeby nie prasowac :-p i oczywiscie kupuje z glowa :-p czyli wybieram taki material aby sie nie gniutl :-)
No i jeszcze co ale cos slabo funkcjonuje :dry:



Pieke urodzinowego Murzynka i robie placuszki z Bobu (Munka;-)) do tego zupa krem z brokulow i kalafiora i jestem gotowa na kolezanki z dzieciaczkami :-):tak:
 
mam ochotę zatłuc swojego M!!! prosiłam cztery razy, aby złożył na tarasie nowo kupiony parasol, bo burza i wiatr idą! Olał...poszedł jak huk usłyszał i po parasolu - złamany!!!!!!! grrrrry

Padam na ryj - dosłownie! Młoda wstała o 24.30 i zasnęła o 3.30 nad ranem!!! Kręciła się z gorączką 38,6C, ibum nie zbił, okłady działały na krótką metę, dziąsła niemiłosiernie bolały, że mała nie wiedziała co ma ze sobą zrobić. To było straszne! Teraz ma tylko 37,6C i znowu nic nie je. Poza tym waży po kontroli u lekarza 9.850 i ma 76cm. Szkoda mi jej:/ Za 3 dni powinna pluskać się w morzu, a tu zero zmian. Ponoć przebicie trwa od 3 do 5 dni, więc cierpliwie czekam:no:

aga masakra w tej Leśnej!!! Do mnie o 23.00 kuzynka pisała, że jej doniczki z pelargoniami zabrało z balkonu:angry:. A ja do niej, że mi mój piękny parasol, którym nacieszyłam się aż jeden dzień!!!

alijenka olać rodzinę w realu, my - rodzina na BB pamiętaliśmy! :D
 
Kurcze dziewczyny współczuję Wam z tymi zębowymi problemami... Gabi idą teraz obie czwórki na dole i zero jakichkolwiek objawów... śpi ładnie, nie jest jakaś mega marudna, gorączki brak i tak praktycznie podczas każdego idącego zęba. Cieszę się z tego, ale przykro mi, że Wasze maluchy potrafią tak się umęczyć :sorry:



muńka super ta piaskownica i niedroga (chyba:sorry:) myślałam, że więcej takie sprzęty kosztują:happy:

cena taka, że nie było sensu samemu zabierać się za jej produkcję ;-) zamówiłam, przywiozą do celu (mam nadzieję, że kurier trafi w to "zadupie" :-D), wypełnimy piaskiem i wsio.

Hejoo :-)
Właśnie obejrzeliśmy sobie z M. filmik "Dla niej wszystko". Jest mega. Polecam :tak::tak::tak:

tytuł jest mi znany, ale tylko mój mąż wie, który ja film oglądałam, bo ja nigdy nie pamiętam :-D chyba, że widziałam jakiś kilka razy :sorry:

Pocieszacie mnie ze nie tylko moje dziecko takie rozwydrzone. Wlasnie chcialam pytac jak tam te spokojne dzieci co na kolankach czytaly grzecznie ksiazeczki (Munka :D )

hehehehehe, to mnie rozbawiłaś :-D no tak...różki wyrosły, choć nadal potrafi grzecznie siedzieć, jak jej coś czytam (krótkiego), albo jak oglądamy jakieś obrazki ;-)

hej :)
dzis u nas Tour de pologne - co oznacza dla nas ze trzeba sie ewakuować z pracy ok 12.45 Inaczej nie ma szans na dotarcie do domu ponieważ 2 na 3 mosty zostana zamknięte.

A w sprawie fontanny wygląda to mniej wiecej tak:
Zobacz załącznik 574928

tylko dzieci ze 100 razy wiecej i lezaczki wokół. Postawili jeszcze palmy aby stworzyc bardziej plażowy klimat
tu działanie jej w klimacie wiosennym
Fontanna w Millenium Hall w Rzeszowie - YouTube

a i na rynku mamy kurtyne wodną - da się p[rzezyc w mieście - dzieciaki maja zabawe

my mamy podobne (mniejsze) fontanny w parku do którego chodzimy na spacery. Jak jest gorąco, to raj dla dzieciaków!!

Munka ciekawa jestem jak brzmi Gabi zadajac takie skomplikowane pytanie :D Tomek podobnie jak Gosia

próbuję ją nagrać, ale wiesz jak to jest...jak zaczyna tak gadać, to nie mam przy sobie telu, a jak po niego polecę, to gadanina się kończy...

Widziałyście co ta noc przyniosła, cały czas w tv pokazują, ze największe straty w Leśnej, a tam mieszkają rodzice mojego brata narzeczonej :( ona po telefonie do domu tylko płacze :( mają wielkie gospodarstwo i ponoć wielkie straty :(

oj...współczuję!! nic nie wiedziałam!

dziewczyny w tego mojego to jakis diobel wstapil .... wczoraj mialam pochwalic ze takie grzeczne a dzsiaj daje tak czadu ze wymiekam ... czas spedzony z babcia a szczegolnie dziadkiem ktory z rak by nie wypuszczal dziecia bo to najlepsza zabawa doslownie zrobil z niego wymuszacza jak 150 ... caly czas na rece chce a jak nawet sobie siade na podloge zeby go przytulic to wyrywa sie wije ryczy jak opetaniec i tak godzine potrafi ...
jutro idziemy na szczepienie choc pewnie i tak go nie zaszczepa bo w tamtym tygodniu mial goraczke ... nawet nie wiem od czego nie kaszlal nie katarzyl zero zatrucia ... byly kupki wiecej ale nie wolne ... mysle ze zeby zaczely znowu isc i stad pewnie tez czesciowo humor ale bez przesady ??

a ja odpoczywalam odpoczywam i odpoczac nie moge ... :(

tylko o nas ale czytam i wymiekam dobrze ze chociaz nie ma takiego upalu jak wcoraj

moja jak jest ze mną dłuższy czas u dziadków, czy jak więcej czasu spędza z tatą (wyjazd wakacyjny), to też się robi mega marudą. Po powrocie do domu mijają 2 dni i jest trochę lepiej, bo ja staram się jej nie nosić i nie ulegać w każdej kwestii. Niestety, tak to już jest...

a wiecie co bylismy wczoraj z mlodym u lekarza bo kaszle i katar ma. I mowie babce ze w czwartek mial goraczke ale moze to po szczepieniu bo tydzien wczesniej mial. a ona ze na pewno nie, bo goraczka po szczepieniu to max 48h :confused2: a przeciez nawet mi pielegniarka na szczepieniu mowila ze po MMR moze byc do dwoch tygodni goraczka lub wysypka :baffled: no i co z tymi lekarzami????

no właśnie nic z tymi lekarzami....totalne zero...

Pieke urodzinowego Murzynka i robie placuszki z Bobu (Munka;-)) do tego zupa krem z brokulow i kalafiora i jestem gotowa na kolezanki z dzieciaczkami :-):tak:

smacznego!!!:-)

ja dziś oczywiście na obiad coś kombinuję, więc nie wiem czy smakowo mi wyjdzie. Gabiśce robię warzywka na parze i mięsko i jeszcze bobik gotuję.
 
Śpią :-D:-D Może ma któraś wypróbowany podwójny wózek- jaki się lepiej srawdza, czy jak dzieci siedzą obok siebie czy jedno za drugim??? Hmm jeden długi szeroki i boję się, ze nie wszędzie wejdę:nerd:

Sunshine najlepsze zyczenia urodzinowe !!!! no i biedna Aurelka, ze tak sie męczyła.

Kasiekz ja tez mialam raz tak w laboratorium czekalam 2dni na wynik, a oni mi, ze za malo krwi :/ jak sie wkurw... to mi zrobili badanie w 30min.
Co do pilnowania drugiego dziecka to tez planowałam za jakiś czas, ale tak wyszło, ze mam małą teraz. Mała jest grzeczna, a potem nie wiem na jakie dziecko bym trafiła.
 
Hej dziewczyny

u mnie dzis taki hardkor ze jak maz wrocil z roboty to ja na rower i bez slowa zbieglam z domu...... Powiedzcie jak to mozliwe ze po 3 dniach przebywania z rozpieszczonym dwulatkiem moje dziecko pojelo o co chodzi w buncie dwulatka i zaczelo wymuszac DZIKIM WRZASKIEM??????? wiem wiem ignorowac. Tylko wtedy on z wrzasku przechodzi w ciagly ryk ktory moze trwac godzine. Tego juz nie da sie ignorowac. Jestem dzis klebkiem nerwow. Ale siedze wlasnie w knajpie popijam shandy i rozkoszuje sie blogim spokojem. Pomimo ze jet 40st i leje sie ze mnie.

Zaraz wa poczytam bo oczywiscie w knajpie siedze sama i nie mam co robic z oczami :))))
Nie tylko Twoje takie jest. Damian jak mu czegoś zabronie to też piszczy a jak widzi, że na mnie to nie działa robi smutną minkę i zaczyna płakać

Sunshine 100 lat!!!
Joł,
Wkurza mnie to moje miasteczko. Niestety nie mamy tu straży zawodowej, a tylko ochotniczą, więc jak coś się dzieje to wyje syrena. A że strażacy to same chlajusy to i zbierają się długo. Efektem już trzeci dzień z rzędu budzi młodego wyjąca syrena w ciągu dnia. Krzyk niesamowity. Dzięki temu spał dzisiaj tylko 40 minut. Teraz K go kąpie, zaraz kolacja i spanie. A ja spędzę upojny wieczór z prasowaniem. Już taka sterta urosła, że nie mam wyjścia. Będę się pocić jak mysz, ale samo się nie zrobi. A szkoda.
Współczuje bo pewnie mały po takiej pobudce bardzo marudny?

Taaaa, dzis mial byc chlodniejszy dzien. Po wczorajszym ukropie (38 w cieniu, odczuwalna temp. wg. meteorologow... +44, ZERO wiatru) mieszkanie nagrzalo sie do ponad 28st. i jest ciezko wytrzymac. Cieszylam sie na jednodniowe ochlodzenie (mialo byc 25st, wiatr i burze) a z zapowiadanych 14-godzinnych burz ("jak we Francji") czy gradobicia i wody po kolana ("jak w zachodnich Niemczech") wyszedl krotki nocny deszczyk, ktory nawet niezbyt gruntownie podlal ogrodek :no: W krzaki z nasza regionalna pogodynka.
No u nas burza porządna w nocy była i przyniosła lekkie ochłodzenie bo 25 st jest

test zrobiony, kreska jedna... i jednak lekki żal :-p jak powiedziałam D, że robię test to się śmiał, a na moje upomnienie, że on też będzie miał przechlapane, powiedział, że i tak mamy ciężkie życie, a tak to s miałby się z kim bawić:-D
Mąż ma rację, na pewno poradzilibyście sobie, więc do roboty:-p

Zaza - to nic innego tylko brać byka za rogi (ekhm męża za interes?) i starać się o rodzeństwo dla jedynaka :-D:-D:-D ja za długo czekałam...Chociaż na szczęście bardzo się kochają i bardzo są za sobą :)
U mnie jeszcze większa różnica i widać, że się mocno kochają, są za sobą i ładnie potrafią się bawić razem. A i czasem jak trzeba to Oliwia przypilnuje chwilkę małego:tak: Ale nie znaczy to, że ciągle taka sielanka, nieraz oszaleć z nimi można jak specjalnie robią sobie na złość

Aha, jakiś czas temu pisałam, że moje dziecię się nie wspina.... NIEAKTUALNE!!!! Włazi wszędzie - na kanapę, na krzesła, na fotele, na ich oparcia też próbuje, nawet na szafkę rtv i ławę (szklaną!!!) się wdrapuje. No masakra. Zaczął w sobotę i w ciągu dosłownie 10 minut opanował tę sztukę do perfekcji.
Hehe, mały akrobata;-) mój nie lepszy, wczoraj złapał się parapetu, podciągnął na rączkach i próbował wychylić się przez okno:szok:

Zamówiłam właśnie na działkę piaskownicę dla dzieciaków, żeby jeszcze w tym roku skorzystały - o taką:

Piaskownica drewniana z ławeczkami 150x150 (3420732112) - Allegro.pl - Więcej niż aukcje. Najlepsze oferty na największej platformie handlowej.

mam nadzieję, że w tym tygodniu dojdzie, bo jadę z G na weekend i zostajemy na dwa tygodnie. Po tygodniu dobije siorka z synkiem :-)
Fajna ta piaskownica:tak: my mamy taką wielką oponę ( od traktora chyba) służącą za piaskownicę

Witam wieczorkiem :) z góry przepraszam, ze nie odpiszę każdej, ale czytam Was cały dzień, a z moją pamięcią :eek:
Dziś rozmawiałam z mamą M i chyba zgodzę się jej pilnować na stałe warunek był taki, ze potrzebuję wolne w sierpni na te dni co planowałam. M z Antkiem zaczynają się docierać no poza dzisiejszym ugryzieniem w palec :nerd: A i muszę szukać szybko jakiegoś wózka podwójnego bym nie byłą więźniem w domu, bo inaczej zeświruję:sorry:
A jednak się zdecydowałaś.. obyś była zadowolona z tej decyzji. Fanie, że dzieciaki powoli zaczynają się dogadywać

nie mogę się powstrzymać przed wklejeniem tego zdjęcia.
Młody kąpał się w baseniku, wyszedł do piaskownicy no i chciałam mu potem nóżki i dooopkę opłukać przed ponownym wejściem do basenu, a ten sobie usiadł:
Zobacz załącznik 574902
Normalnie mam wiaderko do kapieli. Po co nam wanienka i basen?:-D
:-D:-D:-D najlepiej sie bawić tym co raczej do zabawy nie służy

Asik, kasiek - jak dziś dzieciaki?????????
Oprócz tego, że gorączki nie ma to bez zmian niestety:-(

Jutro chyba skocze po te szelki dla dziecia. Bedziemy sobie mogli na krotkie spacerki bez wozka wychodzic. Niby wczoraj w parku spacerowal za reke (:szok: caly czas sie nie moge przyzwyczaic, ze nie wyrywa sie z wrzaskiem), ale mieszkamy przy ulicy wiec boje sie zaryzykowac.
Udanego zakupu życzę. Ja na szczęście mieszkam przy takiej ulicy, że nieraz i z pół h żadne auto nie przejedzie


Widziałyście co ta noc przyniosła, cały czas w tv pokazują, ze największe straty w Leśnej, a tam mieszkają rodzice mojego brata narzeczonej :( ona po telefonie do domu tylko płacze :( mają wielkie gospodarstwo i ponoć wielkie straty :(
Współczucia dla 'bratowej'

dziewczyny w tego mojego to jakis diobel wstapil .... wczoraj mialam pochwalic ze takie grzeczne a dzsiaj daje tak czadu ze wymiekam ... czas spedzony z babcia a szczegolnie dziadkiem ktory z rak by nie wypuszczal dziecia bo to najlepsza zabawa doslownie zrobil z niego wymuszacza jak 150 ... caly czas na rece chce a jak nawet sobie siade na podloge zeby go przytulic to wyrywa sie wije ryczy jak opetaniec i tak godzine potrafi ...
Jak to się mówi.. dziadkowie są od rozpieszczania a tak na serio to też nie mogę sobie poradzić z Damianem po tym jak przyjdzie od dziadków

A ja dzisiaj mega niewyspana jestem. Przez upał w nocy mały budził się chyba ze 30 razy. Ledwo na oczy widzę. Tylko czekam na jego drzemkę i chyba położę się z nim.

Niby chłodniej ale duszno jak cholera.
U nas tak już od kilku dni....

a wiecie co bylismy wczoraj z mlodym u lekarza bo kaszle i katar ma. I mowie babce ze w czwartek mial goraczke ale moze to po szczepieniu bo tydzien wczesniej mial. a ona ze na pewno nie, bo goraczka po szczepieniu to max 48h :confused2: a przeciez nawet mi pielegniarka na szczepieniu mowila ze po MMR moze byc do dwoch tygodni goraczka lub wysypka :baffled: no i co z tymi lekarzami????
Mi z kolei pielęgniarka która szczepiła ( też mmr) powiedziała, że temp może wystąpić do 3 dni po szczepieniu.. oszaleć można, co osoba to inna opinia

kolejny wku...w po parasolu. dzwonili z laboratorium, że pobrali za mało krwi, aby określić ige na sierść kota:angry: ja ich rozszarpie...
Ja tak miałam z Oliwią jak jej pobierali krew po to by ustalić przeciwciała odpornościowe. Babka pobrała 1 fiolkę i jak już byłam prawie w domu zadzwonili, że trzeba aż 3 i muszę się wrócić (25km) Myślałam, że ich tam rozniosę:wściekła/y::wściekła/y::wściekła/y:




Kurczę, od paru dni jestem jakaś osłabiona i ciagle bym spała tylko. Muszę chyba porobić jakieś badania..

i koniec pisania bo dzieć się obudził.. spróbuję dać mu obiadku może trochę zje?
 
Ostatnia edycja:
reklama
asik24 - genialny pomysł z oponą na piaskownicę :-) przynajmniej dzieć się nie poobija :-D

my już po obiadku i powinnyśmy jechać na zakupy, ale taaaaaaaaak mi się nie chce!!! Od rana zrobiłyśmy zakupy owocowo-warzywno-pieczywowe na targu i przydałoby się jeszcze wpaść do Rossmanna....hmmm....może pojadę jak małż wróci z pracy....
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry