Moje cykle są regularne i wynoszą 27-28 dni. Jednak ostatni się wydłużył i trwał 32 (złożyło się na to trochę stresu oraz krótki wyjazd za granicę). Współżyłam z partnerem 11.02, bez zabezpieczenia, a okres dostałam 1 marca. Trwał tyle co zawsze, z tradycyjnymi objawami, skrzepami, skurczami etc. 12 marca po stosunku pojawiła się krew, i później ból lewego jajnika, biegunka, wieczorami mdłości, nadwrażliwość na zapachy.... Śluz biały, czasem żółty i zasychający, czasem sucho, czasem "mokro". Od tego czasu czasem zaboli mnie brzuch, spodziewany okres ma wystąpić za tydzień i jestem zestresowana, sama nie wiem, czy się wkręcam, czy mogę być w ciąży? Bo mam wrażenie, że część objawów wmawiam sama sobie.. teraz, jak to przed okresem, mam nieco powiększone piersi i czasem boli mnie podbrzusze/jajniki. Pozostałe "objawy" ustąpiły. Wiem, że mogą towarzyszyć owulacji/PMS....