oooo widzę że tym razem się udało wiec ośmielona napiszę coś jeszcze
We wrzesniu tego roku zostałam szczęsliwą małżonką mojego Królewicza i mniej wiecej od tego czasu rozpoczeliśmy wzmożone acz bardzo przyjemne starania o potomka
Mi zamarzył sie synuś ,wiec postanowilismy pomóc naturze i zastosować kilka metod mających wspomóc spłodzenie chłopczyka .
Od wrzesnia mierzyłam tem ,żeby wcelować w owulkę - pierwszy cykl - niestety nieudany...
W drugim wspomoglismy się testami - niestety też @ przyszła równiótko w terinie.
Teraz jesteśmy po trzecim cyklu starń i ....powiem cichtku bo jeszcze boję sie mówić głosno chyba się udało

Starnka były w 14dc od 11 dc pozytywne testy owu cykle regularne 27-28 dni .
Dziś mija 14 dzień od daty spodziewanej @ i nic .Oczywiście zrobiłam już testy ciążowe bo nie mogłam wytrzymać i wyszły pozytywne - zrobiłam 3 bo nie mogłam uwierzyć ,że zobaczyłam te dwie kreseczki .
Dziś idę do mojego Gin - nie mogłam wczesniej bo mój Gin odpoczywał na Bali - swoją droga to niektórym to dobrze

i dopiero dzis mogłam się umówić na wizytę .
Mam nadzieję że potwierdzi ciązę - tzrymajcie kciuki za dobre wieści .
Pozdrawiam Was wszystkie jeszcze raz bardzo serdecznie i obiecuję jutro zdać relację po wizycie .