• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Czy to ciaza

Dla mnie to było już drugie poronienie, więc podejście nieco inne, a do tego po prostu trafiłam na takiego "nawiedzonego" lekarza (znalazł mi ten polip, snuł wizje o chorej tarczycy i chorobach autoimmunologicznych - nic się nie potwierdziło). On też mi mówił, żeby czekać 3 cykle jak po poronieniu z łyżeczkowaniem. Także jeśli Twój gin daje zielone światło, to korzystaj. Pewnie cytologię masz aktualną? Im dłużej się "myśli", tym jest trudniej.
 
reklama
Nie miałam łyżeczkowania, a to zwykle po tej metodzie należy odczekać, stad u mnie zielone światło.
Póki co i tak muszę poobserwować jak przebiegnie cykl by wiedziec jak liczyc dalej owulacje.

Faktycznie mialas jakiegoś nawiedzonego lekarza. Takim przypuszczeniem to mozna sobie wmówić wiele rzeczy. Zwykle to oni niechętnie sprawdzają wszelakie dolegliwości i samemu trzeba sie doszukiwać.
Czy udało Ci sie juz zajść w ciąże? Wybacz ale jestem tu nowa wiec nie rozeznana.
 
Czy udało Ci sie juz zajść w ciąże? Wybacz ale jestem tu nowa wiec nie rozeznana.
Tak, poronienie samoistne/ciążę biochemiczną miałam na przełomie czerwca i lipca, a w listopadzie zaszłam w ciążę. Co więcej, ciąża przebiegała bez żadnych leków, bez L4, a dziecko urodziło się silne. Mam też drugie dziecko, które urodziło się pomiędzy pierwszym a drugim poronieniem. Teraz jestem w następnej ciąży. Jest ona zagrożona, ale na 99,999% nie ma to żadnego związku z poronieniami.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry