• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Czy to juz obsesja?

Natalia1208

Fanka BB :)
Hej dziewczyny

Jestem w 23tygodniu ciąży, moja ciąża przebiega dobrze, wszystko jest ok. Mieszkam w UK i tu niestety nie robią badań na toksoplazmoze, więc robię je prywatnie.
Robiłam ostatnio 2 tygodnie temu i wyszło, że nie przechodziłem zarażenia. Od początku ciąży mam obsesję, myje wszystko sto razy. Byłam właśnie na urlopie i moja babcia ma koty, nic u niej nawet nie jadłam ze strachu ale mam obawy że jakoś zarazki mogły się przedostać. Dodam też, że boję się nawet jeść u mojej mamy chociaż prosiłam ja o zachowanie szczególnej ostroznoc. Sprawdzam mięso dzielac na kawałki czy jest dogotowane, boję się że np mama nie domyla wystarczająco warzyw do sałatki lub dotknęła mięso i np potem szafki A ja położyłam tam coś innego do zjedzenia. Proszę pomóżcie mi bo dostaje bzika, mam napady leku w obawie o moja córeczkę.
 
reklama
Rozwiązanie
Hej dziewczyny

Jestem w 23tygodniu ciąży, moja ciąża przebiega dobrze, wszystko jest ok. Mieszkam w UK i tu niestety nie robią badań na toksoplazmoze, więc robię je prywatnie.
Robiłam ostatnio 2 tygodnie temu i wyszło, że nie przechodziłem zarażenia. Od początku ciąży mam obsesję, myje wszystko sto razy. Byłam właśnie na urlopie i moja babcia ma koty, nic u niej nawet nie jadłam ze strachu ale mam obawy że jakoś zarazki mogły się przedostać. Dodam też, że boję się nawet jeść u mojej mamy chociaż prosiłam ja o zachowanie szczególnej ostroznoc. Sprawdzam mięso dzielac na kawałki czy jest dogotowane, boję się że np mama nie domyla wystarczająco warzyw do sałatki lub dotknęła mięso i np potem szafki A ja położyłam tam coś innego do...
Po 1 stres nie jest wskazany , po 2 mam kota (niewychodzący) toxo przechodziłam ale w dzieciństwie , po 3 musiałabyś mieć kontakt z kupą kota chorego i potem wziąć ręce do buzi , nie dziwie się że się boisz ale tak troszkę wpadasz w paranoje
 
Jeżeli kot nie jest wychodzący, to bardzo małe szanse, że jest zarażony. Ja mam kota, sprzątam mu kuwete, myje potem dokładnie ręce, całuję go i przytulam. Wszystkie testy na toxo mam negatywne. Myślę, że bardzo wyolbrzymiasz. Jeszcze dużo ciąży przed Tobą, dorobisz się bzika :)
 
Ja tez co chwile mam jakaś nowa obsesje szczególnie jak jestem na L4 to ten czas bardzo wolno mija ... jeśli masz obawy to rób częściej badania ale z tego co mówią specjaliści ciężko się zarazić. Trzeba zachować higienę. Ja np lubię tatar , sushi , Carpaccio. Jako dziecko zawsze ze zwierzętami psy, koty i inne babcia miała ogród truskawki z krzaka jadłam mln razy. I nie mam przeciwciał Toxo czyli nigdy się nie zaraziłam. Na początku ciąży robiłam tez badania na pasożyty i wszystko ok. Oczywiście tez myje wszystko dokładnie itp i nie raz myślałam czy w restauracji domyli sałatę chyba te hormony robią nam pranie mózgu
 
reklama
...ja bym się poradziła ginekologa w Twojej sprawie. Martwić się, być uważnym w pewnych sprawach i sytuacjach w ciąży to jedno. Drugie to obsesyjnie myślenie o zagrożeniach i wcielenie ich w życie, brak obiektywizmu, lęki i niepokoje zbyt wyolbrzymione zabijają ten fajny czas. Nie jest to dobre ani dla psychiki ani dla ciała i dziecka.
Co na to tata dziecka? Ma na ten temat zdanie? Jak reaguje na Twoje niepokoje rodzina, najbliżsi? Sugerują, że coś niepokojącego się dzieje?

Inna sprawa: nie obawiasz się, że lęki i obsesje ciążowe (nie leczone lub przynajmniej nie konsultowane ze specjalistą) nie miną po ciążyA wręcz po narodzinach wraca z nowymi obowiązkami się nasilą i przejdą na maleństwo? Nie bagatelizuj tego...
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry