Witam. Moja mala ma 3 tygodnie. Od tygodnia w snie prezy sie i wierci i zaraz slychac kupke lub baka nie raz steka a nie raz az wybudza sie ze snu z placzem. Gdy ja wezme przestake plakac. Raz dziennie prezy sie i wierci przy piersi puszcza i lapie i ciezko ja uspokoic. Nie jest to o stalej porze. Gdy jej zginam nozki czasami leca baki. Pediatrka stwiwrdzila kolki i kazala zmniejszyc nabial i uzywac 3 razy dziennie po 10 kropli sab simplex. Ja mam jednak mieszane uczucia bo tak jak czytalam to przeciez dziecko uczy sie dopiwro puszczac baki czy robic kupke i ma wtedy problemy. Nie chce zaszlodzic jej tymi kroplami jesli to nie kolka:/ a i chcialabym jej jakos pomoc. Tyle ze masuje brzuszek zginam nozki i pije herbate koperkowa a sytuacja jest bez zmian. Dodam ze nie jest tak w kazdym snie. I przy kazdym karmieniu. Ona jest taka malutka i boje sie i nie wiem czy stosowac krople czy czekac az przejdzie samo. Moze ktos mial podobnie? Wszyscy znajomi mowili ze jak ich fmdziecmialy kolki to placz byl dlugo.