reklama

Dieta Maluszków

reklama
Wprowadziłam marchewkę - słoiczek gerbera. Julce chyba nie smakuje, z łyżeczki polizała i skrzywiła się, jakbym jej dawała jakieś świństwo, więc sobie pomyślałam będę sprytna i dam jej ze smoczka do gęstych posiłków - załadowałam tam dwie marchewkę (dwie plastikowe dziecięce łyżeczki, tyle aby smoczek się wypełnił) Julka pociągnęła, ale jak się zorientowała, że to nie mleko to wypluła z miną "co Ty mi tu dajesz"

Jutro spróbujemy znowu może załapie
 
Powinno. U nas po 15 ml herbatki jablkowej taki rzadzioch dzisiaj byl, ze cale dziecie do prania :-D

i pomogło te jabłuszko i to momentalnie. tyle az sie zdziwiłam tym co zobaczyłam w pampersiaku... duza kupa i to nie jak u dziecka tylko jak u dorosłgo . wiec sie nie dziwie ze tak opornie mu toz bólem szło.
na podwieczorek dostał jeszze raz jabłuszko .... a marchewce mówie stanowczo stop!!!jest za ciężka .
 
Moje dziecko postanowiło sobie samo rozszerzyć dietę. Ponieważ zaczęła raczkować znalezeinie się 3 m dalej niż ją połozyłam zajmuje jej jakieś 30 sekund.

A wracajac do diety - wchodze, patrze jest w drugim koncu pokoju, pochylona nad czyms.
Tym czyms była martwa mucha, która rozebrała na kawałki i właśnie wcinała skrzydełko...

chyba nadszedł czas na wprowadzenie mięsa :-D
no i musze zaczac odkurzac codziennie a nie co drugi dzien :-p

hehehe....
Matka pyta córcię:
-Córeczko, co jesz ?
-Mięśko
-A skąd masz mięsko ?
-Nie wiem, siamo przypełziało :-) :-) :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry