reklama

Dieta naszych Maluszków

Hejka hej! My z Adamem już nie śpimy :eek:

Co do laktacji to ja nie ściągalam. Po kolei rezygnowałam z kolejnych posiłków, na rzecz 'nowości'. A jak czułam, ze pierś jest zbyt pełna, to przystawiałam młodek żeby się napił (nie najadł) - rozluźniłpierś, ale jej nei opróżnił. Tym sposobem mamy jeszcze mleko w cycu (tylko prawym) na popicie wieczornej kaszy :tak: i 'pocyckanie' nad ranem.

Przy Tomim nie dopilnowałam i tez miałam zapalenie piersi przy odstawianiu od kolejnych posiłków :eek: ale antybiotyk (Duomox) najmniejsza chyba dawka 2 x na dobę przez jeden tydzień wystarczył, żeby sie wyleczyć :tak:
Więc jakby cos się działo to szybko do lekarza. A przy penicylinie można dalej karmić piersią, więc nic nie zaszkodzi dziciakom.
A jeśli chodzi o ból zapalenia piersi to był przeokrutny. Nie mogłam ruszyć ręką, nie mogłam leżeć ani stać, po prostu wyłam z bólu, więc nie da się nie zauważyć, że cos jest nie tak. Do tego w tym miejscu pierś była zaczerwieniona. Obyło sie bez cięcia.
 
reklama
Basienka ja jeszcze nie dawalam zoltka, ostatnio mala chora wiec nie "eksperymentowalam", ale tez sie zastanawialam jak czesto sie daje:confused:
 
ja też jeszcze nie dawałam żółtka,ale nie będę się śpieszyć, bo alergicznym dzieciom, takim jak mój Michaś,wprowadza się wszystko nieco później.czytałam gdzieś, że żółtko po 7, a nawet po 10 miesiącu.teraz jesteśmy na etapie mięska.był już indyk,króliczek,a teraz czas na jagnięcinę.próbujemy też deserek z banankiem,ale bardzo ostrożnie,bo ponoć cytrusy uczulają...
 
kaciuszka, u nas banan na poczatku to tragedia była. Mała pluła nim dalej niż widziała, dławiła się (tzn udawała) na wymioty ją brało. Zaczełam dodawac banana do jabłuszka i tym sposobem zajada się. Na szczęście nie ma żadnego uczulenia.

A za to dodałam do barszczyku troszke pora i kukurydzy ( z puszki:zawstydzona/y:) i mała sie meczyła w nocy. Budziła sie co godzine albo i czesciej. Pewnie po kukurydzy brzuszek pobolewał. Matka durna i tyle:crazy:

no i gluten, w schemacie jest zeby podawac po pół łyżeczki manny. Ja daję co dzień bisdzkopta, czasem 2. Do mleka dosypuję miarkę lub 2 kaszki pszennej raz dziennie. Nie zauwazyłam żeby jej gluten szkodził. Więc chyba spokojnie mogę podawać nie? Chyba że nie daj Boże objawy nietolerancji wyskoczą po miesiącu:eek:
 
z tego, co wiem, objawy nietolerancji pojawiają się natychmiast,a alergii dużo później.u nas z kaszką manną tak było, że przez dwa tygodnie dodawałam do obiadku pół łyżeczki,ale rano mały miał strzelające i bolesne robienie kupy,więc zakończyliśmy na razie eksperymenty z glutenem.

ja owoce wprowadzam w ten sposób, że dodaję kilka łyżeczek do kaszki i obserwuję,co się dzieje po zjedzeniu.bananka z jabłkiem w kaszce Misiek je bardzo chętnie,ale od wczoraj pojawiły się pojedyncze krosty na policzku,więc coś jest nie tak... no ale wczoraj też dałam pierwszy raz jagnięcinę i godzinę po były wymioty, więc nie wiem, zobaczymy, co dzisiaj się wydarzy
 
patrzcie jakie fajne flipsy kukurydzine znalazlam - takie długie pałki
i duzo lepiej sie Damianowi je takie bo te male to w reku rozgniata
 

Załączniki

  • S6304387.jpg
    S6304387.jpg
    26,6 KB · Wyświetleń: 56
  • S6304386.jpg
    S6304386.jpg
    28 KB · Wyświetleń: 69
reklama
a i ugotowalam taki obiadek kawalek piersi z indyka troszke marchwi i ryzu i wyszlo takie mniam pachnace i pyszne danie indyk w marchewce z ryzem czesto patrze dania sloiczkowe i robie sama podobne
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry