reklama

Duphaston a owulacja

reklama
Nie wiem skąd wzięło się powiedzenie, że duphaston blokuje owulację. To nie prawda. Duphaston nie blokuje owulacji. Biorąc go miałam monitoring i zawsze była. Pytałam też o to swojego ginekologa i mówił że to bzdura. Duphaston wspomaga zagnieżdżenie zarodka jeśli dojdzie do zapłodnienia. Mi wyregulował cykle. Co prawda w ciążę nie zaszłam ale to inna kwestia, bo choruje na niedoczynność, Hashimoto oraz cukrzycę. I zauważyłam że biorąc duphaston miałam mniej bolesne miesiączki.
 
Nie wiem skąd wzięło się powiedzenie, że duphaston blokuje owulację. To nie prawda. Duphaston nie blokuje owulacji. Biorąc go miałam monitoring i zawsze była. Pytałam też o to swojego ginekologa i mówił że to bzdura. Duphaston wspomaga zagnieżdżenie zarodka jeśli dojdzie do zapłodnienia. Mi wyregulował cykle. Co prawda w ciążę nie zaszłam ale to inna kwestia, bo choruje na niedoczynność, Hashimoto oraz cukrzycę. I zauważyłam że biorąc duphaston miałam mniej bolesne miesiączki.
A miałaś jakieś skutki uboczne? Bo ja biorąc duphaston na samym początku niczego nie zauważyłam. A od niedawna podczas brania i po odstawieniu mam okropny spadek energi no i duże wahania nastroju które są nie tylko dla mnie ciężkie do zniesienia
 
Przy wysokim progesteronie nie pęknie jajeczko. Progesteron ma symulować "zdrowy" cykl, gdzie po pęknięciu jajeczka progesteron rośnie, odstawienie go daje natomiast sygnał organizmowi, że czas na @ (spadek progesteronu jest tym sygnałem).
Progesteron przed owulacją musi być niski, to jest faza folikularna. Faza po owulacji to faza lutealna - jej nazwa wzięła się stąd, że wytwarza się progesteron - luteina 🤷‍♀️
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry