reklama

DUŻE RODZINY 3+ część 2

reklama
One wszedzie tak sie zachowuja. Mi sie wydaje ze jak nie bede reagowala to wlasnie pojade do kogos albo gdzies i zaczna robic to samo co w domi stad im na to nie pozwalam ale kurde.. To jest walka z wiatrakami :sad:
Ja odpuściłam bo im bardziej się człowiek produkuje i zakazuje czy zabrania tym bardziej dzieci robią na przekór... U nas etap wchodzę ja na stół miną, do szuflad też już nie... póki co oparcie kanapy jest super trasą do wędrówek już mi że 3 razy spadły na szczęście nic się nie stało a kanpe mam dość wysoka oparcie ma jakoś 130cm...
 
Ja chyba tak samo zrobie bo nerwowo nie wyrobie. Czy zakazuje czy nie i tak wlaza i tak spadaja.
Powiem Ci tak... im mniej zakazów tym mniej powodów do buntu... i najlepiej nie mówić nie wchodź na kanapę... bo do dzieci przeczenia nie docierają i słyszą wchodź na kanapę [emoji23] no to jest super zabawa... lepiej mówić zejdź, a najlepiej zaproponować coś innego równie fajnego... np wspólna zabawę jest szansa że jak sie pobawisz ż nimi 15 min zajmą się same zabawa na kolejne 15... U nas to działa... póki co mamy 2 zasady chodzimy za rękę w garażu i przy ulicy oraz nie bawimy się nożami... reszta to kwestia odwrócenia uwagi... póki co najbardziej drażni mnie ta nieustanna walka o zabawki i poszukiwania zaginionego misia wielkości centymetrów 2[emoji36] przy tym plac z i lamet bo misa nie ma...
 
Powiem Ci tak... im mniej zakazów tym mniej powodów do buntu... i najlepiej nie mówić nie wchodź na kanapę... bo do dzieci przeczenia nie docierają i słyszą wchodź na kanapę [emoji23] no to jest super zabawa... lepiej mówić zejdź, a najlepiej zaproponować coś innego równie fajnego... np wspólna zabawę jest szansa że jak sie pobawisz ż nimi 15 min zajmą się same zabawa na kolejne 15... U nas to działa... póki co mamy 2 zasady chodzimy za rękę w garażu i przy ulicy oraz nie bawimy się nożami... reszta to kwestia odwrócenia uwagi... póki co najbardziej drażni mnie ta nieustanna walka o zabawki i poszukiwania zaginionego misia wielkości centymetrów 2[emoji36] przy tym plac z i lamet bo misa nie ma...
U nas najwiekszy placz jak wymysla sobie cos co jest awykonalne ale one chca to zrobic. I jest placz i nerwy bo ona chce zmiescic np duza figurke do malego kubeczka i nie rozumie ze sie nie da.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry