ithildin
Fanka BB :)
Witam
w listopadzie urodzę swoje pierwsze dziecko - choć od dawna upragnione, to jednak nie planowane tak wcześnie...
To będzie mój trzeci rok studiów i drugi rok drugiego kierunku. Początkowo planowałam wziąć urlop na cały rok, teraz jednak mam duże wątpliwości, moje studia są dość specyficzne, bo to akademia muzyczna, a więc z jednej strony lekkie, jezeli chodzi o wymiar godzin, a z drugiej wymagające sporo własnej systematycznej pracy... Drugi kierunek - na uniwersytecie - mogę tylko kontynuować albo przerwać, bo tam dziekanka jest niemozliwa(tegoroczna zmiana trybu studiów z magisterskich na licencjackie). Z jednej strony myślę, że jest mozliwe nie przerywać studiów, wziąć indywidualny tok(czy też indywidualną organizację), zwolnienie lekarskie na pierwsze tygodnie z dzidzią i podejść normalnie do sesji, albo nawet w terminie sesji poprawkowej. Z drugiej jednak nie wiem, czy dam radę, nie chcę, żeby maleństwo na tym ucierpiało, nie wiem, jak to naprawdę będzie, kiedy juz urodzę... Niestety dochodzi do tego również kwestia finansowa - jeżeli wezmę dziekankę, wstrzymają mi kredyt studencki, a to jednak zawsze 600 zł więcej miesięcznie, zwłaszcza, że mój mąż też jest studentem i nie pracuje... Czy są jakieś przyszłe lub obecne mamy, które mogłyby wesprzeć mnie radą i doświadczeniem?? Nie zrozumcie mnie źle - zawsze wiedziałam, że dzidzia jest najważniejsza i nigdy bym nie pożałowała rezygnacji dla niej ze swoich planów, zwłaszcza że gonitwa za karierą do mnie nie pasuje
ale nie chciałabym przerywać studiów, jeśli nie byłoby takiej konieczności.