reklama

dzidziusiowe boleści

kwiatywewlosach,już wiem chyba dlaczego nie masz dostepu....chyba źle wpisałam twój nick,bo przez ł a nie l...:( zaraz spróbuje to naprawić,sorki,ale naprawdę mój błąd...
Dzieki dziewczyny za wsparcie,jestescie kochane! U OLiwiera AZS objawia sie narazie szorstką i suchą skórką,nie ma ranek ani zaognien na szczęście! A co do trzydniówki to i u nas jest,Oliwier ma podwyższona temperaturę i troche większe węzły chłonne,siedzimy w domu,a miałam jechac do szkoły i do rodziców,ale sama niedomagam na anginę więc dekujemy sie w wyrku! ;)
 
reklama
a u nas była poprawa a teraz całe plecy czerwone, chyba dlatego te noce takie ciężkie bo Adaś nie może spać na plecach, pewnie Go strasznie swędzą :((( zjadłam ciastko z kremem i już takie hece ;( ale ze mnie matka nawet nie potrafię odmówić gdy ktoś częstuje:zawstydzona/y:
 
KASIEK to straszne! Po ciastku z kremem Adaś ma takie objawy? Bidulek. Ale czego się nie robi dla tych naszych pociech, można żyć bez tych drobnych przyjemności. Mam nadzieję że Adasiowi szybko przejdzie i nocki będziecie mieli spokojne.

OLU najważniejsze że AZS nie jest groźną chorobą tylko uciążliwą. Dacie radę. Może faktycznie da się zaleczyć. Tego właśnie z całego serca wam życzymy!

KWIATYWEWŁOSACH dla was kochana też dużo zdrówka! Oby gorączka już nie dokuczała Misiowi! Może to faktycznie tylko ząbki.
 
Amko to było duże ciacho... hiszpan, czyli same zakazane rzeczy jajka i bita śmietana:zawstydzona/y:

Olu to jednak AZS się potwierdziło?? Robiliście jakieś badania, testy?? Prosże odpisz mi na priva.

Kwiatywewłosach jak sie ma Michaś?

Moniczko jak Wiki, dalej gorączkuje?
 
Dziekuje dziewczny za wsparcie, jestescie kochane :tak: A Michaś? Hmmm, dziwne, bo od wczoraj temperatura waha sie między 36,4 a 37 stopni.Nagle przeszło jak ręką odjął. Z piątku na sobotę w nocy jechalismy aż do szpitala , bo gorączka sprawiął, że Misiek przelewał sie przez ręce - 39,8. Zbadali go tanm i...nic.No jest zdrowy!!! Sama nie wiem,co to. Dostał zastrzyk,gorączka spadła.Wczoraj i dzis ok, bawi sie, gaworzy, raczkuje, włazi wszędzie. Pediatra ze szpitala powiedział, że moze ząbki,ale raczej wirus jakis, a Michał jest tak silny i gorączka godo siebie nie dopuszczał. Zobaczymy,co dalej. Najgorzej,ze muszę jutro do pracy, sama zaczynam byc podziebiona, mały zostanie z opiekunką. Ale wiecie....On ma mocno rozpulchnione dziasła tam, gdzie dwójki na dole. Moje dziecię ma 6 zębow, czyzby następne wychodziły? Pozdrawiam Was i jeszcze raz dzieki. Wszystkim chorym powrotu do zdrówka życzymy!!!:tak:
 
U mojego Michałka podobnie jak u Kwiatywewlosach czwartkowy katarek i kaszelek przesły już w piątek ale za to dopadła Misia gorączka 38-38,6 i tak się utrzymywała non stop do dziś (jest teraz 37) ale jaki On przy tym marudny, chce tylko na rękach ale nie siedzieć trzeba nosić a do pyszczka dalej nie można zaglądnąć teraz nawet łyżki nie pozwala sobie włożyć i od kilku dni nie je zupek :-(
 
reklama
ida ząbki idą...u nas też zupki znowu beee,marudzenie tyle że ze zmiennością swiatła,raz wesoły jak skowronek a raz ryczy o byle co...chyba po mamusi ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry