reklama

Dzidziusiowe sprawunki

Temat na forum 'Dzieci urodzone w lutym 2008' rozpoczęty przez agawa1, 8 Wrzesień 2007.

  1. agawa1

    agawa1 Marcowa mama '06 Mamy lutowe'08

    Jak w temacie czyli co warto kupić dla dzidziusia
     
  2. Ika_s

    Ika_s Maruda Mamy lutowe'08

    View attachment 52826 Jako że dziś pogoda paskudna, a mnie się nudzi przeklepię zakupową listę ubranek, które pospisywałam dla dzidziusia z różnych gazet i forów, a doświadczone mamy powiedzą nam pewnie, czy rzeczywiście wszystkie te ciuchy są potrzebne, ile takich sztuk tego i w jakim rozmiarze? Np. czapeczki to w ogóle nie mam pojęcia jakie rozmiary mają nawet.

    Bawełniane BODY z długim rękawkiem/krótkim rękawkiem - 5 szt.
    Skarpetki z luźno tkanymi ściągaczami, np. frotte
    Półśpiochy
    Kombinezon - lżejszy z polaru i cieplejszy na misiu - 2 szt. (z kapturem i rękawiczkami)
    Śpioszki (w tym 2 pary cieplejszych) - 5-6 szt .
    Kolorowe łapki-niedrapki z delikatnym ściągaczem - 2 pary
    Kaftaniki lub koszulki z długim rękawem (wiązane z boku?) - 5 szt.
    Pajacyki - 6 szt. (2 lżejsze, 4cieplejsze)
    Cieplejsza bluza (np. polarowa)
    Sweterek - 2 szt., cieplejsza czapeczka na spacery
    Czapeczki bawełniane (zawiązywane pod szyją do spania lub po kąpieli)
    Śliniaczki nieprzemakalne - 2 szt.

    Oczywiście nie mam żadnej z tych rzeczy, ale sobie robię listy, notuję uwagi i to mi sprawia narazie trochę radości.
     
  3. reklama
  4. sana

    sana Zaangażowana w BB

    Podobny temat był na forum ogólnym
    Tam można poczytać, ale wychodzi na to, że reguły na zakupy dla maluszków nie ma - ale raczej nic zakładanego przez głowę i ubranka w rozm. 54-56 nie mają większego sensu, zwłaszcza w większej ilości.
    Nam przesądna teściowa prawie zabroniła kupować cokolwiek przed urodzeniem ale i tak się nie posłuchamy, zwłaszcza że mój pracuje z sklepie z wszelkimi art. dla dzieci :-D
     
  5. kropecka

    kropecka Majowa mama 2006; Mamy lutowe'08

    1) Jeśli chodzi o body to jak najbardziej polecam. Do tej pory ich używam tylko zmieniam rozmiary na coraz większe. Wygodne, trzymają pieluchę na swoim miejscu, nie widzę wad, no może przekładanie przez główkę ale to dla mnie nie był problem. Jak już pisałam wcześniej WIktor urodził się i miał 50 cm długości także ja ubranek w rozmiarze 56 potrzebowałam dużo i długo. Wydaje mi się że z 2-3 szt 56 romiaru można kupić jeszcze przed urodzeniem dziecka, a potem zobaczyć czy trzeba dokupić czy np dziecko nie urodziło się już na starcie większe niż te ciuszki. Do tego rozmiar 62 jakieś 2 szt bo one się już na pewno przydadzą. Na zimę kupiłabym tylko z długim rękawkiem bo raczej nie będzie okazji do zakładania krótkiego.

    2) skarpetki przydatne choćby jako zamienniki "łapek" czyli nakładane na rączki żeby maluszek się nie podrapał. Nie wiem jak z ich przydatnością w zimie, później jak najbardziej przydatne.

    3)Półśpiochy szczerze to miałam może z 1 parę półśpiochów. Mi się nie przydawały. Lepsze śpiochy moim zdaniem.

    4) Kombinezon- urodziłam Wiktora jak było ciepło więc nie był mi potrzebny. Jak była zima to miał 6 miesięcy, miałam jeden kombinezon ale jakoś nie spisał się. Wolałam komplety - ciepłe spodnie z kurteczką, ale to kwestia gustu. Teraz na zimę dla noworodka raczej kupię jeden kombinezon.

    5) Śpioszki jak najbardziej przydatne. I te ciepłe i te lżejsze. Ja potrzebowałam dużo par. Dziecko na początku często przecieka i szybko brudzi takie ubranka. Co do rozmiarów to tak jak z body. Na początek lepiej mniej rozmiaru 56, po urodzeniu można dokupić.

    6) Łapki-niedrapkiMiałam jedną parę ale spadały Wiktorowi. Zakładałam mu na łapki skarpetki i lepiej się trzymały.

    7)Kaftaniki przydatne na początku, ja miałam tylko w rozmiarze 56, później zakładałam zwykłe koszulki lub body

    8)Pajacyki dla mnie bardzo przydatne, szczególnie na noc do spania. DO tej pory dokupuję większe rozmiary Koniecznie zapinane z przodu a nie z tyłu. W Tesco są bardzo fajne komplety pajacyków i Body. Tanio wychodzą i są dobrej jakości.

    9)Cieplejsza bluzaja generalnie od początku jestem fanką różnego rodzaju bluz, szczególnie zapinanych na suwak i z kapturem. Jak był malutki i leżał to kaptur dodatkowo na glowie go ocieplał. Guziki przy małym dziecku są niepraktyczne bo dziecko szybko się niecierpliwi.

    10)Sweterek też miałam i też zapinany na suwak z kapturem :) ale to pewnie kwestia gustu. co do ciepłej czapki to podstawa w zimne dni. Najważniejsze żeby uszy zakrywała co niestety jest prawie awykonalne, nie spotkałam jeszcze czapki która by się dobrze na główce malucha trzymała. Przy byle obrocie uszy wychodziły na wierzch :/

    11)Czapeczki bawełnianeUżywałam tylko na początku (pierwsze dni) po kąpieli i do spania w szpitalu. W domu już z odkrytą główką spał. Dobre na pierwsze tygodnie ale nie trzeba ich aż tak dużo.

    12)śliniaczkiprzed urodzeniem dziecka zupełnie niepotrzebne do kupowania. Dopiero jak dziecko zaczyna jeść pierwsze pokarmy stałe w 4-5 miesiącu to się przydają, aczkolwiek mój podchodził do nich niechętnie. Do wycierania buzi noworodkowi i ochrony przed pochlapaniem polecam pieluszki tetrowe.

    To narazie na tyle moich subiektywnych opinii na temat listy
     
  6. mysia23

    mysia23 mama dwójeczki

    1)Body, tak jak kropecka pisała - dla mnie również bardzo przydatne, to, że rozmiar 56 niepotrzebny to nie do końca prawda...ja używałam go ok miesiąc, mimo, ze synek urodził sie ze wzrostem 56cm...sama też nie zakupiłam go wogóle, bo też mi tak mówiono...a później mama w biegu dokupowała w tym rozmiarze :tak::tak:Wydaje mi się że z 2-3 szt 56 rozmiaru można kupić, rozmiar 62 jakieś 2 szt bo one się już na pewno przydadzą. Na zimę kupiłam tylko z długim rękawkiem..Do tej pory kupuje bodziaki, są dla mnie najwygodniejsze:tak::tak::tak:

    2) skarpetki
    tak samo jak kropecka pisała używałam jako łapek niedrapek, lepiej sie spisują, a bardzo są przydatne bo dzidzi szybko marzną nóżki i zakładałam na śpioszki czy tez pajacyki

    3)pólśpiochy
    - miałam ich ok 4 szt i bardzo mi sie przydały..zakładałam je na body, dziecko było nie skrępowane szeleczkami, jak w przypadku śpioszków

    4)Kombinezon - no cóż, ja miała pożyczony, ale ani raz go nie użyłam...zakupiłam natomiast cieplutki komplet polarkowy - kurteczka i spodenki ocieplane...i spisało sie to na medal...no,trzeba wspomnieć, ze zima w lutym i marcu tego roku nie była ostra...

    5)Śpioszki - również bardzo przydatne...miałam kilka kompletów kaftanik i śpioszki - 3 w rozmiarze 56 i 3 - w rozmiarze 62, część byłą bawełniana, część z frotki

    6) Łapki-niedrapki - nie praktyczne, chyba, że miałam jakiś wadliwe;-)

    7) kaftaniki - miałam z kompletami o których już pisałam - faktycznie nadają się najlepiej na początek, później super sprawdzają sie bodziaki - to moim zdaniem, do tego na początek dobrze mieć cienkie koszulki - ja miałam 3szt w rozmiarze 56, 3 w rozmiarze 62 i 2szt w rozmiarze 68, później już nie używałam, gdyż zrobiło sie ciepło i zakładałam samo body a na to bluzę

    8)pajacyki - jak najbardziej przydatne, szczególnie do spania...ja miałam 2 szt rozmiar 56 i 3 szt 62, miałam i te grubsze i te cieńsze...do tej pory z reszta zakupuje pajacyki, teraz głównie do spania

    9)Cieplejsza bluza - na początku nie miałam żadnej bluzy, zaczęłam używać dopiero ok 3 miesiąca..

    10)Sweterek - miałam jeden cieplejszy zapinany na suwaczek, super sie spisał..później, wiosna bardzo przydały mi sie właśnie sweterki..i bluzy...:tak::tak:

    11)Czapeczki bawełniane - miałam dwie, jedna wiązana, drugą nie....wiązana bardzo przeszkadzała małemu i płakał, zakładałam ja tylko jak szliśmy na dwór pod grubszą, a "smerfetka" super sie sprawdziła - zakładałam w sumie tylko na pól godzinki po kąpieli...za to grubsza jest potrzebna zdecydowanie, szczególnie dobrze przylegająca na uszki, choć tak jak kropecka pisał to dla dziecka trudne do zrealizowania :zawstydzona/y::zawstydzona/y:

    12) śliniaki - przydają sie dopiero ok 4 miesiąca:tak::tak:

    Wiadomo, ze jeszcze są inne rzeczy do zakupienia, tj.rożek, kocyk, pieluchy tetrowe, pieluchy flanelowe, pościel, ręczniki, kosmetyki, nie mówię już o łóżeczku czy wózku:-D:-D
     
  7. Minesota

    Minesota Fan(ka)

    Hej
    Łóżeczko to sobie takie turystyczne wybrałam - gdzieś wyczytałam że lepsze od drewnianego - bo maluszek się o szczebelki nie obija :-)
    A wózek - to już z M stwierdziliśmy że będziemy szukać takie 3 częściowego - gondolka + spacerówka + fotelik :-)
    Ale to za jakiś czas :-)
    Pozdrawiam Myyyszaaa
     
  8. kropecka

    kropecka Majowa mama 2006; Mamy lutowe'08

    mysia, no to w sumie podobne doświadczenia mamy z ubrankami :)

    myszaaa, ja mam drewniane łóżeczko, a na początku miałam założony ochraniacz na szczebelki (kupuje się z pościelą)/. Teraz Wiktorowi wyjęłam dwa szczebelki i ma radochę z wchodzenia i wychodzenia z łóżeczka

    A co do wózka to i z własnego doświadczenia i słyszałam opinie innych że lepiej nie kupować wózka 3 w 1. Taki wózek jest z reguły ciężki i o ile na początku z gondolą jak dzidziuś jest leciutki to ujdzie to potem i tak wiele dziewczyn kupuje zwykłe spacerówki typu parasolki. Ja też miałam 3 w 1 a jak Wiktor dorósł do spacerówki to kupiłam leciutką i tamtej nie używam.
     
  9. agawa1

    agawa1 Marcowa mama '06 Mamy lutowe'08

    To może i ja napisze co mi się przydało :
    1. Body, body i jeszcze raz body. Super wygoda dla dzidzi i dla mamy.Miałam 3 pary rozm 56, i 4 pary 62
    2. Skarpetki nakładałam na śpioszki i rączki jak dziewczyny :-)
    3. półśpiochy 3 pary także zakładane na body.
    4. śpioszki przydatne baaardzo. Miałam 4 pary 56 i kilka 62. Bawełna,i frotka -cieplutkie :-)
    5. kombinezon - miałam, kilka razy użyłam bo Kamil urodził się w Marcu i zanim zrobiło sie ciepło byliśmy kilka razy na spacerku. Więc naszym dzidziusiom na pewno się przyda. Ja kupiłam w komisie dla dzieci. NIe zniszczony bo zazwyczaj tego typu ubranka zakładane są tylko kilka razy, a dodatkowo nie mają bezpośredniego kontaktu ze skórą maluszka (dla mam które się boją). Więc polecam.
    6. Łapki niedrapki - spadały Miśkowi z łapek. Zakładałam więc skarpety - dużo lepsze :-)
    7. kaftaniki - miałam 3 i rosły razem z MIśkiem - jakieś takie naciągliwe udało mi się kupić. Ale zdecydowanie wolałam body.
    8. Pajacyki idealne na początku i do spania. Jak miał 8 miesięcy dopiero przerzuciliśmy się na piżamkę
    9.cieplejsza bluza - na pewno tak ale nie w rozmiarze 56. Dziecko tak szybko rośnie że nie wykorzysta
    10. sweterki miałam ale jakoś nie używałam. MAma nawet zrobiła mi na drutach ale ani razu nie ubrałam.
    11. czapeczki a i owszem na początku po kąpieli tylkoale tak prze tydzień. Później już tylko na zewnątrz. Cieńsza bawełniana wiązana a na to grubsza nie koniecznie wiązana :-)
    12. śliniaki tylko 2 i używane tylko jak zaczął jeść zupki papki itd. W zupełności po cycu czy mleczku pieluszka wystarczała.
    Rożek - u mnie nie zdał egzaminu,
    przewijak - używałam aż Misiek nie wyrósł.
    kocyk - miałam 2 jeden polarkowy a drugi taki większy cieplusi. do tej pory używam :-) W między czasie doszły i inne :-)
    Myyszaaa ja mam drewniane z szufladą i nie zamieniłabym za żadne skarby na turystyczne. Teraz też tak kupię. Z dobrym materacem kokosowo gryczanym. Materac to podstawa. A co do obijania się o szczebelki to też miałam tak jak kropecka taki ochraniacz. Nie dość że łóżeczko ślicznie wygląda - mój M zawsze chciał w nim spać to jeszcze jest pożyteczne.
    Co do wózka mam 3 w 1 i jestem zadowolona. MIeszkam w domku więc nie musiałam myśleć o wnoszeniu go np na 4 piętro.A cięzki też nie jest. Ale fajniście się jeżdzi po krawężnikach, wertepach itd.
    Jak sobie coś przypomne to nabazgram. :-)
     
  10. reklama
  11. kropecka

    kropecka Majowa mama 2006; Mamy lutowe'08

    no właśnie odnośnie wózków to rzeczywiście dla mam w domkach to 3 w 1 to dobre rozwiązanie. dla mnie niezbyt, chociaż nie powiem, amortyzacja w tamtym a w tej spacerówce to dzień do nocy.

    generalnie jeśli chodzi o wyprawkę to mamy podobne doświadczenia :)
     
  12. dawna cloe

    dawna cloe Mamy lutowe'08

    Jeśi chodzi o ciuszki to nic bym nie dodała:tak:Ja też wołałam body od kaftaników spiochy od półspiochów. Wiem że teraz bedę kupowac rzeczy w rozmiarze 62 Julka miała 56 cm i warzyła 4200:szok: przypuszczam więc że i drugie małe nie będzie:tak:
    Co do wózka to ja miałam Taco dwa w jednym W moim przypadku sprawdził się idealnie bo w gondolce było dużo miejsca, koła dmuchane a akurat gdy Julka sie urodziła na moim osiedlu dopiero robili kostkę więc było jak na wojnie :eek: no i w miare duży kosz.na zakupy Duży minus to taki że wózek ciężki więc jeśli ktoś mieszka w bloku lub dużo jeżdzi autobusem lub nawet autem ,to odradzam. Zreszta i tak kupowałam spacerówkę trójkołoca Jeepa więc jeśli któraś chce kupić wózek z sama gondolka to na pewno nie będzie to chybiony zakup
     

Poleć forum