reklama

Dzidziusiowe zachcianki

Dzisiaj miałam na obiadek jedzonko, którego nie jadłam od szkoly podstawowej :), czyli ugotowany makaron + pokrojoną, zeszkloną cebulkę + pokruszony biały ser - objeść się nie mogłam :)
 
reklama
Anik, mnie też mój mąż tym "katuje"( bo to chyba jedyne, czego się nie da zepsuć ). i o ile w czasach szkoły podstawowej to było moje znienawidzone danie, to teraz jem je prawie co drugi dzień..
 
Kasia!! Opanuj się. ;D ;D ;D ;D Zawsze możesz wytłumaczyć, że to nie Ty chcesz hitów... Całe szczęście mamy jeszcze no kogo zwalać :P
 
ja cały czas wierzę, że nie zostanie nam nic!!

jesteś osobą (z tego, co kojarzę zdjęcia), która nie musi dbać o linię, czy się mylę ??
 
Mnie dziś naszło na pieczarkową i właśnie już jest prawie gotowa!!! A wczoraj wieczorem upiekłam sobie rogaliki drożdżowe z marmoladką pyyycha!!!! I dziś chyba też je zrobię, bo dalej mam na nie ochotę, a te które wczoraj zrobiłam, zjadłam w ciągu pół godzinki, i mój biedny męzuś zdążył wyrwać dla siebie tylko dwa ;D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry