Rzenka - ja mam ten sam problem. Mały odkąd skończył jakoś 5-6 tyg. ma straszne AZS. Obecnie jest na Bebilonie Pepti, ale stan skóry i tak pozostawia wiele do życzenia. Skończył już rok, a nadal je tylko mleko i chrupki kukurydziane, pije tylko wodę (oczywiście butelkowaną i gotowaną do tego, kranówka albo woda oligoceńska odpada). Obecnie skóra najładniejsza nie jest, ale i tak trochę sytuację opanowaliśmy, bo było tragicznie. Mały miał sączące rany, na rączkach to wyglądało jakby przejechał nimi z dużą prędkością po betonie i zdarł sobie skórę. Uczula się na wszystkie leki - miał Zyrtec, Ketotifen (robiony specjalnie w opłatku, żeby wykluczyć dodatki smakowe). Na początku była poprawa, a po 2-3 tyg. gwałtowne pogorszenie. Jest uczulony również na Fenistil, na Vita-D, na Cebion - porażka totalna. Teraz jest chory i tez mamy problem, bo jak mu podam paracetamol na gorączkę to tez zaraz reakcja jest, ale co zrobić... Na tę skórę dostawał już antybiotyk (Zinnat), bo miał takie rany, że już jakieś bakterie w to wlazły. Były maści sterydowe, protopic, Pimafucort, nie zliczona ilość super kremów itp. Zaliczyliśmy 3 alergologów i 1 dermatologa i 1 alergolog trochę nam pomogła tym antybiotykiem skórę zaleczyć, ale teraz wszystko utknęło w miejscu. Na testy nikt nas nie skierował, bo niby on jest za mały i u takich maluchów nie wychodzą. Dopiero od pediatry załatwiłam sobie sama skierowanie na oddział alergologii 1 dnia w takim sanatorium - mamy termin na 28 października, a czekamy od połowy maja. Mam nadzieję, że cokolwiek się wyjaśni. Mój synek na pewno ma alergię pokarmową, w zasadzie na wszystko chyba, próbowaliśmy różnych cudów, ale bez sukcesu. Jestem też pewna że uczula go coś z powietrza, tylko nie mam pojęcia co. Może roztocza, albo jakieś pyłki - nie wiem. W domu nie mamy zwierząt, żadnych dywanów, materiałowe rzeczy gromadzące kurz są ograniczone do minimum, w domu jest sucho, nie ma żadnej wilgoci, więc grzyby i pleśnie odpadają, wymienialiśmy już małemu materac (miał gryczano-kokosowy) na zwykły piankowy bo też go podejrzewałam. Ja już staram się o tym za bardzo nie myśleć bo łapię od razu doła. Skąd jesteś? Może polecisz jakiegoś dobrego alergologa?