Cześć dziewczyny! Robiłam właśnie test ciążowy 2 tyg po spodziewanej miesiączce. Na instrukcji jest napisane żeby nie odczytywać wyniku po 5 minutach, bo mogą zachodzić jakieś reakcje chemiczne. Niby to rozumiem ale głupio spojrzałam na test po ok godzinie i nie wiem co wskazuje. Jak zrobiłam ukazała się jedna czerwona krecha i nic więcej, a po tej godzinie spojrzałam i jest tam taka bardzo blada, szara kreseczka. Jest ona dużo cieńsza od pierwszej, jest mniej więcej grubości włosa. Nie ma także różowego koloru i widać ją jak sie bardzo dobrze przyjrzysz. Czytałam, że kreska bez koloru jest tylko miejscem w którym kreska powinna się pojawić i że prawidłowo powinna mieć grubość pierwszej kreski. Nie wiem czy robić sobie nadzieje czy już odpuścić. Czy zdażyło się któreś z was ze 2 tyg po spodziewanej miesiączce nie wychodziły testy? Albo że pojawiała się taka dziwna druga kreska ? Proszę o odpowiedzi. Pozdrawiam