• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

egoistka??

paaulisia20

Mamusia Juleczki 5.07.07
mam problem z moja dwuletnia córcia: jej zachowanie jest bardzo egoistyczne jak przychodza do niej dzieci nie chce sie niczym dizelic ale to niczym zabiera zabawki krzyczy na dzieciaczki:-(
jak moge z tym walczyc? zwracac uwage? nie mam zielonego pojecia:no:
dodam ze byłam taka sama jak byłam mała :eek: dlatego chce nauczyc Julke jak sie dzielic wszystkim
tłumacze jej ze dzieci sie tylko pobawia ze to sa jej zabawki ze trzeba sie dzielic mowie ze inne dzieic sie z nia dziela itd itd ale to skutku nie daje
pomózcie!
 
reklama
gosia u nas podobna sytuacja była bo dzeic starsze jej zabawki zabierały i sie z nia drażniły i teraz nie chce nic nikomu pokazac ani dac :eek: ona nawet jak sie nie bawi to nie da:no:
tłumacze dalej;-)
 
To jest poprostu taki wiek i wiecie co najbardziej mnie denerwuje jak ktos mówi "ona tak robi bo jest jedynakiem" o rany jak we mnie sie wtedy gotuje:wściekła/y:
Dzieci 2 letnie są poprostu egoistyczne i jeszcze to troszkę potrwa, poprostu wszystkie zabawki "ożywiają" się i stają sie interesujące w rękach innych dzieci czy innych osób, poprostu trzeba nieustannie powtarzac i tłumaczyc ze "Zosia chce się tylko pobawić,że nie zabierze Ci zabawki,że zaraz Ci ją odda" 2 latki są na etapie uzmysławiania sobie o przynależności, mysla ze wszystko jest ich, a skoro jest ich to nikt nie ma prawa tego ruszac i dotykać,nic z tym nie zrobimy,trzeba to przeczekac i nieustannie tłumaczyc, tłumaczyć i jesczze raz tłumaczyc ;-):-)
 
Jak to mawia mój synuś "chłopaki tak mają.." a ja dodam od siebie - i dziewczynki też! To normalny etap w rozwoju dziecka.. był czas, że kiedyś oddawały wszystko co miały aż nie mogłyśmy my mamy patrzeć na ich jak nam się wydawało naiwność a teraz są egoistami.. Nie wolno na siłę odbierać dziecku JEGO zabawki ale cierpliwie tłumaczyć i liczyć na to, że wkrótce im przejdzie.. Jak dziecko da na chwilkę nawet swoją zabawkę i od razu zrezygnuje i chce ją spowrotem ma do tego prawo.. jednak konsekwentnie w takich sytuacjach ja przynajmniej mówię swojemu dziecku, że cudzej zabawki też nie wolno mu ruszać bo inne dziecko będzie płakało tak jak on.
Jedyna skuteczna i pewna rada to PRZECZEKAĆ :sorry2:
 
moja tez przechodzi niepokojący okres mówienia moje, a pogadanka "że trzeba się dzielić" skończyła się pogorszeniem i teraz podejrzliwie patrzy na każde dziecko krzycząc "moje, dzieci nie dam!"

mam nadzieję że przejdzie... :-)
 
Hehe.. a moje dziecko do tego stopnia "broni swego", że dziś stwierdził, że on do szkoły nie pójdzie bo tam jest dużo dzieci i mu wszystko będą zabierać.. :-D
 
reklama
witam!!!
z tym haslem o jedynaku przesada straszna jak dla mnie... moja iza ma siostre(na suwaczkach wiek) i owszem... z mala sie dzieli wszystkim (malo tego.. jak bierze chlebek dla siebie to mowi: dzidzi... i jeszcze moje...) ale z innymi dziecmi juz tak nie jest... zabawki:"to moje, daj!!!" wiec normalne jak najbradziej... tlumacze, ze tak nie mozna, z nadzieja, ze szybciej zalapie ale na cud nie licze...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry