a mi sie podobal 2012, wreszcie katastroficzny film, ktory zaspokoil moje estetyczne ja ;-) po niedoscignionej 'wojnie swiatow'. a co do fabuly, to wiadomo, ze kiszka; ale nie ze wzgledu na pomysl, tylko idiotyczne 'cudowne zbiegi okolicznosci' i 'jeszcze sekunda i by go zabili'. uwazam, ze to wlasnie zajebiste bylo, ze caly swiat zginal. a ze najbogatsi wykupili miejsca? no to tez oczywiste.
nie, no ja sie cieszylam jak dziecko z tego filmu, bo kocham katastroficzne, a przez ostatnie lata tylko wojna swiatow mi sie podobala. no i 2012 wreszcie tez mnie zaspokoil. chociaz nie majstersztyk, niestety.
kiedys ogladalam rewelacyjny film katastroficzny 'Supernova', produkcja hallmark

oczywiscie, technicznie bardzo slaby, ale rewelacyjny scenariusz i gra aktorska. naprawde okropnie sie czulam po tym filmie, wizja wybuchajacego slonca mnie autentycznie rozbroila ;-)
a w ogole, jednymi z najlepszych filmow ever sa:
"Godziny" - moj ukochany, w ogole najlepszy z najlepszych! Meryl Streep, Nicole Kidman i Julianne Moore, cudowne trio.
"Ludzkie dzieci" - rewelacja!
"28 dni pozniej"
"Love actually" - najlepsza komedia romantyczna wszechczasow, z 15 razy lekko ogladalam i ciagle mam na nia ochote!
"The ring" wersja USA, moj ulubiony horror
a ktos ogladal "Gdzie mieszkaja dzikie stwory?" tego chyba nie bylo w kinach w pl jeszcze? ja czekam na wersje kinowa, ale nie wiem, czy juz jej nie bylo?