Kupiłam fotelik 15 -36.
Czytałam, czytałam i okazało się, ze jest tani fotelik z przyzwoitą ilością gwizdek.
Miku ma nim jeździć u dziadków w aucie ( czyli niewielkie wojaże: działka, las,może przedszkole[oby, oby]).
Fotelik Nania Befix ( 3 gwiazdki w teście zderzeniowym) tylko
tapicerka Ferrari bo jest lepsza jakościowo.
Dotarł dziś i jak go składam to oczom nie wierzę, mózg mi siada i inne takie.
Iwonka ty masz ten większy fotelik.
Czy on ma tak, że masz oparcie i "podstawkę" na tyłek i jak się je do siebie złoży to nie są na sztywno przyczepione.
Brzmi jak suahili.
Po prostu składam: różne tegesy wkładam w odpowiednie miejsca i oparcie stoi ale jak popchnę ręką to oparcie leży z powrotem? Fotelik nie wsadzony do samochodu więc bez podpórki w postaci fotela samochodowego.
Innymi słowy, na środku pokoju sobie w nim nie siądziesz...
Czy jakiekolwiek zdanie zostanie zrozumiane?;-)
Fragment instrukcji:
Zobacz załącznik 343561
EDIT:
Wytężyłam umysł na 100% , aż iskry poszły.
Sprecyzowałam myśli jako" ruchome oparcie" i wygooglałam, ze to
normalne