reklama
Forum BabyBoom.pl

Dzień dobry

Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało.

Ania Ślusarczyk (aniaslu)

  • Kochani, umiera młoda mama. To koleżanka jednej z naszych moderatorek @89katia. Być może uda sie ocalić jej życie, ale (jak zawsze) potrzba na to pieniędzy. I to nie za miesiąc, nie za dwa, tylko teraz. Dorzuć się do zbiórki. Każda wpłata, nawet ta symboliczna daje jej większą nadzieję, że wróci do swoich maluszków. Dziękuję. aniaslu Poznaj Anię i jej dzieci. I podejmij decyzję.

reklama

Gronkowiec!!!

A

ania_zywa

Gość
Witam Was kochane mamusie! Jestem na tym forum od kilku dni i nie za bardzo wiem jak sie tutaj odnalezc, ale mam nadzieje ze ktoras z Was bedzie potrafila cos zaradzic! Moja coreczka zaraz po porodzie miala gronkowca zlocistego, na glowce po wkluciu po wenflonie (bo miala zoltaczke). W miejscu tym zebrala sie ropka, 3 tyg podawali jej antybiotyki dozylnie, dgyz miala zakazenie krwi tym gronkowcem! Teraz corka ma pol roku i jakis czas temu pojawila jej sie na raczce mala czerwona kropeczka w ktorej zebrala sie ropka. Pani doktor powiedziala ze to nic powaznego i zapisala masc (nitrofurazon). Byloby ok, ale dzis Hani wyskoczyly jeszcze 3 takie bable z ropa a wokol czerwona otoczka, jakby stan zapalny! Smaruje jej ta mascia, ale obawiam sie ze to znow gronkowiec atakuje (z tego co czytalam takie wykwity sie rozprzestrzeniaja). Czy kroras z was miala podobny problem z dzieckiem? Napiszcie prosze, czy ta bakterie mozna w ogole zlikwidowac? Lekarze zapewniali, ze do konca corke wyleczyli! Ciezko w to uwierzyc... Pozdrawiam.
 
reklama
Dołączył(a)
12 Lipiec 2007
Postów
57
Miasto
Barcelona
Rozwiązania
0
Aniu,ja tez tu jestem od niedawna i trudni mi sie tu odnalezc,ale z twojego opisu wnioskuje,ze nie tego to wyglada,moze idz do jeszcze jednego lekarza,z tego co wiem to gronkowca jest sie trudno pozbyc a lekarz co ma ci powiedziec,konowal jeden,nie czekaj ,im wczesniej tym lepiej,ja mam inny problem ,moj synek ma chyba jakas bakterie w jamie ustnej,lekarz mowi,ze to zeby ida ,ale cos mi mowi,ze to nie zeby,bardzo dlugo nie moglam plesniawek zlikwidowac a czesto wlasnie konsekwencja ich sa takie bakteryjne infekcje,ktore trudno zdiagnozowac,maly nie je tylko placze i placze,obled,nic wiecej ci nie moge napisac,trzymaj sie:-)
 

Nocka

Sierpniowa mama'06 Mamusia Oliwki
Dołączył(a)
1 Marzec 2006
Postów
784
Miasto
Warszawa
Rozwiązania
0
Witam Was kochane mamusie! Jestem na tym forum od kilku dni i nie za bardzo wiem jak sie tutaj odnalezc, ale mam nadzieje ze ktoras z Was bedzie potrafila cos zaradzic! Moja coreczka zaraz po porodzie miala gronkowca zlocistego, na glowce po wkluciu po wenflonie (bo miala zoltaczke). W miejscu tym zebrala sie ropka, 3 tyg podawali jej antybiotyki dozylnie, dgyz miala zakazenie krwi tym gronkowcem! Teraz corka ma pol roku i jakis czas temu pojawila jej sie na raczce mala czerwona kropeczka w ktorej zebrala sie ropka. Pani doktor powiedziala ze to nic powaznego i zapisala masc (nitrofurazon). Byloby ok, ale dzis Hani wyskoczyly jeszcze 3 takie bable z ropa a wokol czerwona otoczka, jakby stan zapalny! Smaruje jej ta mascia, ale obawiam sie ze to znow gronkowiec atakuje (z tego co czytalam takie wykwity sie rozprzestrzeniaja). Czy kroras z was miala podobny problem z dzieckiem? Napiszcie prosze, czy ta bakterie mozna w ogole zlikwidowac? Lekarze zapewniali, ze do konca corke wyleczyli! Ciezko w to uwierzyc... Pozdrawiam.
moje dziecko rowniez mialo zakazenie gronkowcem zlocistym i prawda jest taka ze nigdy nie uda sie go zwalczyc tylko "zaleczyc". Z tego co opisujesz to moze byc nawrot i najlepiej by bylo zeby obejrzal to lekarz-dermatolog. U nas tez byl nawrot (tez miala takie babelki wypelnione plynem). Pomogla nam masc ale w tej chwili nie pamietam jej nazwy.
 
A

ania_zywa

Gość
Dziekuje Wam bardzo za poradę, rzeczywiscie jutro odwiedzimy dermatologa, aczkolwiek teraz mam watpliwosci czy cos ja nie pogryzlo, bo na srodku babelka jest mala czerwona kropeczka:confused:. Moze jakies meszki ja pogryzly? A czy jest mozliwosc, zeby ten gronkowiec znow zaatakowal krew?? W szpitalu mowili mi, ze teraz juz na gronkowca bedzie odporna!

Do ewa lodzkie: Hania tez miala plesniawki w buzi ale lekarz zapisal jej roztwor gencjany do pedzlowania. Miala cala buzke fioletowa, wszystkie smoczki i zabawki:-), ale po tygodniu zniknely! Podobno najwazniejsze zeby wyleczyc je do konca!

A mam pytanie jeszcze z innej beczki: jak robi sie te suwaczki na dole?
 
Dołączył(a)
30 Sierpień 2006
Postów
11
Rozwiązania
0
witam
moje dziecko też ma gronkowca złocistego a gardziołku, ale bez żadnych objawów, dlatego nie leczymy tego, wyszło to przy badaniach. Ale lekarz powiedział mi że teraz naprawdę co drugie dziecko ma gronkowca. Można z tym żyć i nigdy się nie ujawni , samo pofrafi zniknąć. Mój siostrzeniec też miał i wyleczono go antybiotykami, teraz już ponad 2 lata minęło w trakcie miał 2 badania , ale wykazały że jjuż nie ma.
To co tu piszecie to są chyba trochę inne zakażenia gronkowcem, ale chciałam napisać może komuś to się przyda.
 
A

ania_zywa

Gość
Emka
Hania ma gronkowca złocistego, ale na skórze. Ale mimo wszystko dziękuję za pomoc. Ja juz przestałam ufać lekarzom... A nie wiesz może, czy to prawda, że raz zainfekowana krew gronkowcem jest juz odporna i juz nigdy do takiego zakazenia nie dojdzie?? Boje sie tej posocznicy...:-(.
 

Dorrcia

Zaciekawiona BB
Dołączył(a)
13 Czerwiec 2007
Postów
59
Rozwiązania
0
Ania_zywa -Moja córka jakiś tydzień po powrocie do domu miała na nóżce również pecherzyki jak sie okazała była to pęcherzyca noworodkiowa(o ile mia wiadomo czytałam w necie spowodowana jest właśnie przez gronkowca), o tym lekarz nie mówił, podejrzewam,ze ktos z personelu nosił na rekach to paskudztwo. lakarz przepisał Pigmentum Castellani (strasaznie brudzi na rózowo,ciuszki) tym najpierw smarowałam bąble i skóre wokół, aby sie nierozprzestrzeniały i po tym pryskałam -Neomycinum. Pomogło mam nadzieje,ze więcej nie pojawia się...Ela ma 7 miesięcy i nie widzeę(odpukac) zmian.
Pa pozdrawiam i życzę zdrówka dziecku Dorrcia:-)
 
A

ania_zywa

Gość
Z tego co mówisz, to Hania też ma takie bąble. Smarowałam jej maścią nitrofurazon, bo taka maść zaleciła pani doktor. Stare bąble zniknęły-pojawił się nowy:-(. Pójde w poniedziałek to lekarza rodzinnego, może zasugeruję te leki, o których piszesz, zwłaszcza, że jak leżała w szpitalu też miała neomycinum. Dzięuję za rady. Pozdrawiam.
 

Nocka

Sierpniowa mama'06 Mamusia Oliwki
Dołączył(a)
1 Marzec 2006
Postów
784
Miasto
Warszawa
Rozwiązania
0
u nas przez dwa tygodniee dostawala dozylnie augumentin, nemocyne na skore oraz kapiele w nadmanganianie potasu i byl stosowany rezmim sanitarny. Mala oprocz gronkowca miala klebsielle pneumoniae,bakterie coli i cos jeszcze (nie pamietam juz nazwy)
Nadmanganian potasu lagodzi skore (mozna go kupic w aptece) tylko trzeba pamietac zeby roztwor byl lekko! rozowy-nie fioletowy!
Wazne jest tez, zeby przed kazdym wzieciem dziecka na rece dokladnie umyc rece.
 
reklama
A

ania_zywa

Gość
Hania miała dokładnie takie same leki a do tego jeszcze biofuroksym, bidacyne i fortum i przez 3 tygodnie, a ile sie biedaczka wycierpiała przez te wenflony:-(. Jednen antybiotyk schodzil 2 godziny:-(. A czy córka do tej pory nie miała zadnych nawrotów chorobu? Co mowili lekarze?
 

Polecamy

null

Nowe wątki

reklama

Nowe pytania

Do góry