DianaO
Fanka BB :)
Po pierwsze mam w domu 7latka więc nie mogę sobie pozwolić na takie bunty.. Po drugie nie mogę pozwolić sobie znowu na akcje pod tytułem kto wytrzyma dłużej. On ma inne snadardy I dla mnie go plamy na dywanie od szczeniaków kupy to nie koniec świata o ile nie śmierdzi, wysypujace się śmieci że smietnika też nie jest tragedia, kupa ciuchów na krześle to przecież norm w każdym domu a brudne ciuchy nie mieszczące się w koszu to nie priorytet.... I tak że wszystkim, tak go wychowano, a niestety jego mamusia słowem się nie odezwie bo uważa że skoro ona mogła się zajmować dwójka dzieci domem i być w ciazy o co ja za problem widzę żeby sprzątać jak jest brudno....Kurczę ja tego nie rozumiem, związek powinien być partnerski. Mój zawsze mówi że dla nas (Mnie i dzidzi) wszystko i przychodzi po nocce i jeszcze mieszkanie ogarnie żebym ja nie musiała, wyjdzie z psem i dopiero się położy, a jak ma wolne to i pranie wstawi i obiad zrobi no cudowny facetja bym się chyba zbuntowała na Twoim miejscu, jak będzie zarastał brudem i glodem to może przejrzy na oczy
![]()