reklama
reklama
no mój maż narzeka ze jestem nie do życia:P
Jestem technikiem farmaceutycznym wiec cały dzien w aptece na nogach i po całym dniu troszkę brzuch mnie pobolewa. Mam w planie popracowac do konca czerwca i isc na l4 ale zobaczymy co na to mój lekarz.
AAAAaaa i jestem z Wrocławia
Witam kolezanke po fachu :) ja juz nie pracuje :)
 
Ja tez ostatnie wyniki mialam dobre, ale w kazdej ciazy musialam brac zelazo wiec obawiam sie ze i w tej mnie to nie ominie, a ja tak nie nawidze tabletek wrr. Duphaston rano bierzecie na czczo?
Mam tak samo jak Ty, w dodatku tuż przed ciaza walczyłam z anemia, ale ostatnie wyniki vyly ok więc już nie biorę dodatkowego żelaza. Na razie xD
Też nienawidzę tabletek, mam łzy w oczach przy lykaniu nawet najmniejszej xD a witaminy i kwas omega 3 mam w dość dużych pigulach więc co wieczór jest rytuał marudzenia przed polknieciem xd
 
Generalnie to udało mi się przetrwać dzień w pracy xD lekka jest, teoretycznie, 8h siedzenia i klepania na kompie, zero stresu, zero wygórowanych targetow, mogę jeść przy kompie i odchodzić od biurka co 40 minut żeby rozprostowac gnaty :D ale jednak męczy takie siedzenie. No i zapachy dookoła. Na moim piętrze jest około 100 osób, każdy coś tam je o pije a mnie aż cofa od tego.... Ech. Ale przeżyłam xD już jestem w domu i jem spaghetti :D drugi dzień z rzędu xD w pracy też je jadłam xD chyba mi brakuje czegoś skoro mam takie parcie akurat na te potrawe....
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry