reklama
reklama
Przy becie 10000 podobno już bicie serca widać, u mnie bobas był widoczny już w 5tc. Na kolejnej wizycie na pewno już zobaczysz fasolke, może owulacja rzeczywiście sporo przesunięta :)
Niby tak zazwyczaj jest, a ja jestem przykladem ze sa ogromne odstepstwa od tych norm i dzidzi sie prawidlowo rozwija ;)

Nie ma sie stresowac na zapas. Ja robilam usg w odstepie 2 dni. Te dni gdy czekałam na powtorke mialam wyjete z zycia, czarna rozpacz i zero nadziei. A mialam wtedy duzo duzo.wyzsza bete.
 
Dziewczyny jestem po kolejnej wizycie. Po krwiaku nie ma prawie śladu. Martwi mnie jednej co inne. Według moich wyliczeń jest to tydzień 6+1 dzisiaj, ale nie było widać jeszcze zarodka.
Widać jedynie ciałko żółte.
Owulacje prawdopodobnie miałam nieco później (2-3 dni).
Zaczynam się stresować czy wszystko jest w porządku.
W środę beta 5485, a dzisiaj 9882.
Spokojnie miałam to samo. Lekarka na wizycie sprawdza i nic nie mówi więc już się boję że coś nie tak. Po czym powiedziała że to wczesna ciąża i musi sprawdzić na dokładniejszym sprzęcie no i tam już był zarodek i serduszko biło. Więc dużo zależy od sprzętu. To była moja jedyna wizyta więc już nie mogę się doczekać tej wtorkowej to już będzie 12 tc:)
 
Jeśli widać ciałko żółte to kwestia dni nim pojawi się zarodek. Dlatego lepiej na usg wybrać się później, by nie stresować się pustym jajem itp. Powtórz usg na 7 dni, wtedy powinno już być wszystko jak na dłoni.
 
Gratuluje udanych wizyt :) ja odebralam wyniki i sa idealne az jestem w szoku bo nawet glukoza jest w nizszym poziomie wiec moge sie obzerac haha :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry