reklama

Grudniowe mamy 2020

Piernik normalnie nie wierze w to co czytam..
Najbardziej mi przykro ze jestes tam sama i nie masz sie do kogo zwrocic. Facet jest zupelnie niepowazny.. Zachowuje sie jak szczeniak. Nie odpisuje na smsy, nie odpowiada na tel.. a jakby ci sie cos stalo? A jakbys potrzebowala pomocy? Strasznie mnie denerwuje takie zachowanie.
 
reklama
Piernik normalnie nie wierze w to co czytam..
Najbardziej mi przykro ze jestes tam sama i nie masz sie do kogo zwrocic. Facet jest zupelnie niepowazny.. Zachowuje sie jak szczeniak. Nie odpisuje na smsy, nie odpowiada na tel.. a jakby ci sie cos stalo? A jakbys potrzebowala pomocy? Strasznie mnie denerwuje takie zachowanie.
No wlasnie co jesli by sie cos zdzialo zwazajac na to ze ostatnia ciaze stracilam. To wszystko jest ponad moje sily
 
@Piernik98 hmm.. Tak nie wygląda normalna relacja, uwierz mi. Byłam z takim "mężczyzna" całe 5 lat. Od 16go roku życia. Wiem jak bardzo taka relacja może wymęczyć, jak nieodbieranie telefonów może wkur.. Jak darcie za przeproszeniem ryja i wulgarne teksty do nas mogą boleć. Jak męczące jest uważanie na każde wypowiedziane słowo, bycie z kims bo przeciez sie kochacie. Mogę sie założyć, ze czasem jak mowisz ze np. źle sie czujesz, widzisz przewracanie oczami lub teksty że jak zwykle wydziwiasz.. Domyślam sie, ze kłótnie sa mega ostre w słowa...

Ale wiem tez, ze sama musisz dojrzeć do rozmowy z nim. Do rozmowy, ze albo to zmieniacie albo to koniec. Na dluzsza mete mozesz sie wypalić... Mozesz zatracic najpiękniejsze lata swojego życia. Uwierz mi, przeszłam to i tylko jedna jedyna sytuacja utwierdziła mnie w przekonaniu, ze pora zakończyć ta relacje. Dopiero potem poznalam mojego meza i zrozumiałam, ze tamta osoba nie była prawdziwym facetem.

Ze swojego doswiadczenia radzę Ci spróbować poważnej rozmowy. Łączy was juz cos wiecej niz znajomosc od podstawowki. Jesli dopiero teraz zaczal sie tak zachowywac to może sie wystraszyl. Jesli wczesniej to... :(


Ps. Wiem, ze ciezko to zrobić. Ja nigdy nie mialam sily takiej. Zawsze sie plaszczylam i przepraszalam. Ale... Nie odzywaj sie do niego. Postaraj sie. Bo ona na pewno wie ze zawsze przyjdziesz. Ale teraz juz nie jesteś tylko ty. Jest ktos wazniejszy o kogo musisz dbac.
 
Piernik98 Głowa do góry, na pewno jesteś silniejsza niz myślisz ! Poradzisz sobie teraz że względu na maluszka :* Mam nadzieję, że Twojego nie ma dlatego u tesciowej, że ta osobiście wywaliła go jak zobaczyła, że zostawił cię samą
Tesciowa jest zawsze za mną i chciala nawet po mnie przyjechac zeby mnie do siebje
@Piernik98 hmm.. Tak nie wygląda normalna relacja, uwierz mi. Byłam z takim "mężczyzna" całe 5 lat. Od 16go roku życia. Wiem jak bardzo taka relacja może wymęczyć, jak nieodbieranie telefonów może wkur.. Jak darcie za przeproszeniem ryja i wulgarne teksty do nas mogą boleć. Jak męczące jest uważanie na każde wypowiedziane słowo, bycie z kims bo przeciez sie kochacie. Mogę sie założyć, ze czasem jak mowisz ze np. źle sie czujesz, widzisz przewracanie oczami lub teksty że jak zwykle wydziwiasz.. Domyślam sie, ze kłótnie sa mega ostre w słowa...

Ale wiem tez, ze sama musisz dojrzeć do rozmowy z nim. Do rozmowy, ze albo to zmieniacie albo to koniec. Na dluzsza mete mozesz sie wypalić... Mozesz zatracic najpiękniejsze lata swojego życia. Uwierz mi, przeszłam to i tylko jedna jedyna sytuacja utwierdziła mnie w przekonaniu, ze pora zakończyć ta relacje. Dopiero potem poznalam mojego meza i zrozumiałam, ze tamta osoba nie była prawdziwym facetem.

Ze swojego doswiadczenia radzę Ci spróbować poważnej rozmowy. Łączy was juz cos wiecej niz znajomosc od podstawowki. Jesli dopiero teraz zaczal sie tak zachowywac to może sie wystraszyl. Jesli wczesniej to... :(


Ps. Wiem, ze ciezko to zrobić. Ja nigdy nie mialam sily takiej. Zawsze sie plaszczylam i przepraszalam. Ale... Nie odzywaj sie do niego. Postaraj sie. Bo ona na pewno wie ze zawsze przyjdziesz. Ale teraz juz nie jesteś tylko ty. Jest ktos wazniejszy o kogo musisz dbac.
Napisal mi ze bedzie jutro po prawie 100 nie odebranychnl polaczeniach i smsach ode mnie jego matki, brata i sióstr...jutro to juz nie ma gdzie wracac. Gdyby nie kropeczka to juz bym sie dawno zalamala...choc jest mi ciezko ze z kims takim zmarnowalam tyle czasu i to jeszcze teraz dopiero akurat w takim momencie okazal sie takim gnojem
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry