Ja też nie potrafię spać , męczy mnie jedna rzecz, na początku kwietnia jak staraliśmy się o ciążę to przechodziliśmy covid, nie mieliśmy gorączki tylko głównie kaszel, okazało się to dopiero wczoraj jak odebrałam wyniki z labolatorium, zrobiłam sobie dodatkowo przeciwciala na covid i wyszly dodatnie, gdy byliśmy chorzy mąż był u lekarza ale nie dał mu skierowania tylko zapisał antybiotyk, a teraz się okazało że to było to świństwo... Zrobiliśmy to może z 3 razy w okresie płodnym bo po prostu mieliśmy ochotę, nie robiłam testów owu ani nic nie kontrolowałam bo stwierdziłam że to i tak nie ma sensu, przecież tyle się staraliśmy czasu jak byliśmy zdrowi i się nie udawało więc spisałam ten cykl na straty a teraz się zaczęłam martwić że fasolka może być uszkodzona [emoji25]
Przepraszam że tak długo ale nie mam komu się wyżalić, może słyszałyście o podobnych przypadkach i wszystkio było w porządku!?