Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
H im w d za przeproszeniem, ale od tamtej pory sie zezwałowałam, bo tam była kasa marzenie, a teraz nawet za grosze nic niemoge znaleźć!!:-( i jest mi z tym coraz gorzej...:-(
;-) także tak to u nas, ale to nie koniec....o czyli żeby nie było za miło, po żłobku jest sajgo!!! normalnie nerwowo nie wytrzymam chyba do przyszłego tyg.mimo że Filip lubi chodzić do żłobka i nie może się doczekać kiedy pójdzie... Sam się ubiera, i stoi przy drzwiach gotowy do wyjścia, hehehe.... A w domu- po żłobku nie można z nim wytrzymać.
Zaczyna sie jazda na parkingu przed blokiem, a kończy o 20 jak zasypia. Normalnie mam dość własnego dziecka
, czasami poprostu wychodze do kuchni bo z bezradności i nerwów na darie, boje sie że zrobie coś złego. od 15 do 20 mam dom wariatów, na progu drzwi samochodowych zaczynają sie krzyki, przerażliwe darcie, w domu rzucanie czym popadnie, lub smoczkiem w mame
, szarpanie rowerka, łózeczka, krzeseł, normalnie wszystko lata, ciągłe darcie krzyki ryk i beczenie..
;-) hehe nie no żaruje, ale uwież mi Kuba napewno sie przystosuje, jemu sie nic tam nie dzieje, poprostu potzrebuje siecej czasu. 


;-)
;-)

szajse!!! a w domu... bleee
oby szybko przeszlo!

;-)