stefanka, sylwia M. - no właśnie kredyt hipoteczny to nie problem już nam dawali (ale ktoś nam podkupił dom... i na razie zrezygnowaliśmy). A z mooim bankiem jakoś nie wyszło - próbowąłam przez internet, ale chyba się w końcu tam przejde i zkimś pogadam. Może u męża coś w banku ruszy... tylko na to wszystko mało czasu...
A strasznie się cykamy bo jeździliśmy tu polskim autem (teraz już nie, bo nam pół roku od wjazdu minęło i na dodatek nie mamy żadnego poświadczenia kiedy to auto tu wjechało, a noiestety jest za stare żeby go zarejestrować). Teraz nas będzie czekać podróż na prom (mam nadzieję że szczęsliwie dojedziemy) a jak wrócimy to już będziemy mieć bilet z promu z datą.... mieliśmy kupować auto jak najszybciej, ale chyba się odwlecze o pół roku...
Dobra idę lulu - dobranoc i do jutra