Witam sie wreszcie i ja!!!
Ciężko mi się było odkopać w postach ....takie zaległości się narobiły

....
I w ogóle też MAM DOŁA:-

-

-

-

-

-

-

-

-

-(.
Męża rano wyprawiłam w 5-dniową trasę, zobaczymy sie dopiero w sobotę, także z Wiktorem sami zostaliśmy, on do tego marudny strasznie, a ja jeszcze @ dostałam i mam dość




:-

-

-

-

-

angry:




.
Kurde, ciężko mi będzie przywyknąć do tych tygodniowych rozłąk....no tak jest, jak jest w domu to różnie bywa, a jak go nie ma to tragedia

...i jak tu babie dogodzić???
W każdym razie całe szczęście wpadła moja mama i zabrała młodego na spacer bo nie dość że brzuch mnie napiernicza to jeszcze głowa zaczyna pękać od tego marudzenia...chyba tez mu smutno że tatuś wyjechał
Sylwia nasz Wiktor podobnie jak Twój Marcelek wczoraj zasnął sam w łóżeczku, więc tyle dobrze...i nawet rano jak sie budzi i zje to tez po jakimś czasie sam zasypia...tylko smoczek mu trzeba wkładać jak wypadnie:-)
Ewedja ja również daję Wiktorowi kleik i kaszki też kupiłam z Nestle...nawet mu smakuje, a że on je mleko Nan Nestle to stwierdziłam, że będę mu dawać jednej firmy.
A Twój maluszek to ma niezły apetyt:-):-):-):-)
Magdalenka Całuski dla Wiktorka na 4 miesiące:-):-):-):-):-):-) no i niezły zdolniacha z niego, jak już takie obroty robi!!! Brawo!!
Kasia no no no...trojaczki!!! Już kiedys był temat że większość z nas marzyła kiedyś o bliźniakach, ale TROJACZKI!!!!!! Wow




A jeśli chodzi o historię ze sklepu to po prostu brak słów





, niektórzy ludzie to już mało że serca nie maja to jeszcze mózgu Bozia im nie dała

. Nic tylko w łeb trzasnąć.....
Ataata pomysł wspólnych wczasów bardzo mi się podoba....zobaczymy jak będzie z realizacją

, ale chętna jestem!!:-):-)
Wózeczek fajny i pewnie zielony byś zamawiała???





szkoda tylko że się nie rozkłada....:-(
Anetka Słońce trzymaj sie mocno, po złych dniach wreszcie przyjdą te jaśniejsze...na pewno wszystko się Wam ułoży i los wreszcie przestanie doświadczać

. Zdrówka życzymy całej Rodzince:-)
Jutrzenka to zwariowany tydzień Cię czeka

...oby jednak Kubusia nie dopadł żaden wirus:-)
Ewcia, Asmodis witajcie spowrotem:-):-):-):-)
Ewcia gratuluję pierwszego ząbka Adasiowi:-):-);-);-);-). A do pracy ja również niedługo wracam i normalnie serce mi sie ściska jak sobie o tym pomyślę, ale cóż zrobić....:-

-

-(
Viki odnośnie smoczków to wiem, że spóźnione ale my używamy Aventa 2 do mleczka i jest ok! Chociaż ostatnio Wiktor też w dzień nie chce w ogóle jeść i normalnie nerwica mnie trzepie na takie karmienie...nie wiem czy mu mleko już nie smakuje, czy co??/ Diabli wiedzą

A odnośnie dopajania wodą i herbatkami w nocy to raczej bym Ci odradzała, bo i tak się obudzi i tak....nieważne czy na mleko czy na picie. A jak mu to wejdzie w nawyk to później też będzie chciał w nocy pić. Tak ma moja kuzynka....jej synuś ma prawie 7 miesięcy i w nocy potrafi się budzić co dwie godziny na picie





.
Więc może spróbuj Pawełkowi dawać tą kaszkę później, jak sama się kładziesz to może dłużej pośpicie....ja mojemu daję po kąpieli ok. 20.00...i je ok. 100 ml, a potem jak sie kładę ok. północy to daję resztę (gdzieś 110ml) już przez sen i śpi nam do 6-7...no cóż wszystkiego trzeba próbować.;-);-);-)
O Boże, ale się rozpisałam.....