• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Grudzień 2009

dziewczyny ratujcie...
jak nie wyladuje w nocy na porodowce to bedzie cud...
moj maz mial wypadek na motorze, dopiero wrocilam ze szpitala...
na szczescie zyje i wylewow wewnerznych nie ma...
ale caly poszyty, zwichnieety podrapany posiniaczony...
tyle strachow nerwow i stania kilka godzin na izbie przyjec mi zafundowal dzis...
:zawstydzona/y::zawstydzona/y:
O kurde.. będzie dobrze Kochana, nic się nie zamartwiaj na zapas, ma świetną opiekę. Ale wiem, że ciężko się nie martwić.. tulę mocno!!
 
reklama
"(...) u mnie szyjka długa, wszystko trzyma się super, tylko te cholerne skurcze. ale trzymamy się dzielnie. na wszelki wypadek jestem już po serii sterydów na rozwój płucek Gabrysi więc o tyle dobrze :) (...)"

optymistka ta nasza Elizka, i dobrze! trzymajmy za nią kciuki, bo Gabrysia jest chyba najmłodszym dzieciaczkiem leżących mam!

Najwazniejsze ze szyjka trzyma:tak:wiec trzeba byc dobrej mysli.
A co do tygodni ciazy to chyba moja jest najmlodsza z OM:tak:i tez powinna lezec tylko ja mam to pocieszenie ze nie mam skurczów:tak:

dziewczyny ratujcie...
jak nie wyladuje w nocy na porodowce to bedzie cud...
moj maz mial wypadek na motorze, dopiero wrocilam ze szpitala...
na szczescie zyje i wylewow wewnerznych nie ma...
ale caly poszyty, zwichnieety podrapany posiniaczony...
tyle strachow nerwow i stania kilka godzin na izbie przyjec mi zafundowal dzis...
:zawstydzona/y::zawstydzona/y:

Ojej:-(ile ty strachu sie najadlas ale najwazniejsze ze nie jest tragicznie,teraz ty dbaj o siebie bo maz napewno tak by chcial;-)uspokój sie,odpocznij ochlon i bedzie dobrze:tak:

A mi ostatnimi dniami cos cisnienie skoczylo:-(w piatek mialam 155/90 puls 95 i pewnie jak pojde do gina to zapisze tablety:-(zaraz zmierze ile mam teraz.
 
dziewczyny ratujcie...
jak nie wyladuje w nocy na porodowce to bedzie cud...
moj maz mial wypadek na motorze, dopiero wrocilam ze szpitala...
na szczescie zyje i wylewow wewnerznych nie ma...
ale caly poszyty, zwichnieety podrapany posiniaczony...
tyle strachow nerwow i stania kilka godzin na izbie przyjec mi zafundowal dzis...
:zawstydzona/y::zawstydzona/y:

O Matko, nie no. Kochana, spróbuj się uspokoić. Wiem jakie to trudne, możesz mi wierzyć. Ale przynajmniej spróbuj.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry