Pauluś89
Grudzień 2009
Luuuzna gratulacje!!!! A co ty kobitko studiujesz?
A ja to chyba nigdy nie będę miała łatwego życia. Wszystkie moje plany szlag trafia. Mam ogromne problemy z lokatorami, ale wam nie piszę żeby was nie zanudzać. W każdym razie jestem na dziś umówiona z radcą prawnym, a tu kolega Franek zachorował mi bardzo poważnie. No ryczeć mi się chce. Staś pierwszy antybiotyk dostał na roczek, a ten mały już zaczyna. Tak mi kaszle, że mało płuc nie wypluje. Już słychać coś w oskrzelach, ale to jeszcze nie zapalenie. Moja lekarka uważa, że wieczorem już może być i dała antybiotyk Zinnat 125mg. Do tego Ambrosol (farmaceutka powiedziała, że to dla dzieci powyżej roczku), Drosetux no i osłonowy. Asia chyba nasze chłopaki chorują podobnie. Tak jesteś zadowolona z tej swojej nowej lekarki, napisz mi co ona ci zalecała, jakie leki i traktowanie. Na spacery chodzić nie możemy i tu mam problem jak odbierać Stasia z przedszkola. Chyba autem muszę pojechać. No i ponoć wg pediatry Stasiek też zaraz wyhaczy infekcję od Franka, a we wtorek mamy bilans i miał być szczepiony na meningokoki. Do tego nie mam forsy od jakiegoś czasu bo bank mi nowej karty do bankomatu nie przysłał. Z Radkiem się pokłóciłam bo mi nerwy puściły po rozmowie z lokatorami więc nie mówię mu, że mi brakuje. To co mi wczoraj wypłacił swoją kartą na radcę poszło na leki dla Franka. Powiem wam, że jakaś depresja mnie ogarnia ostatnio, głównie przez lokatorów, ale nawet wiosną się nie mogę nacieszyć bo z domu wyjść nie mogę. A najgorsze ze wszystkiego to to, że mi dzieci chorują. Tak mi szkoda Franusia. I jeszcze biedak się spokojnie wyspać w chorobie nie może bo wiercą od rana, a on aż podskakuje na łóżku.
Mój też był chory i dostał antybiotyk. Mi zaleciła jeszcze smarować kremem(Pulmex Baby) to takie rozgrzewające i poklepywać po pleckach w pozycji leżącej
