reklama

Grudzień 2009

reklama
Witam:-)
Ja w końcu nacieszyłam się mężusiem :-D:-D
Dziś już pojechał do kumpla i jestem strasznie ciekawa o której wróci?
Pogoda piękna,w końcu świeci słoneczko i mam nadzieje,że teraz będzie już tylko cieplej.
Karolka śpi,Patka oglada bajke a ja się obijam-jeszcze dziś nic nie zrobiłam:-D
Dobrze,że mam zamrożone pierozki-przynajmniej mi gotowanie odpada-chociaż mam ochote na leczo i pewnie wybiore się zaraz na zakupy.
Miłego i słonecznego Dnia życzę:tak:
 
Ogromniaste buziaki dla 6miesięczniaków Alanka Luuznej i Weroniczki Helci oraz dla 5miesięczniaków Amelki Allitki i Filipka Sylwik 1987

Ja również zycze STO LAT!!!

I od nas stóweczka dla solenizantów ;-)

A my dzisiaj tak nietypowo mamy chrzciny ;-) i non stop leje buuuu ;-)

Czyli bedzie juz Aniołeczkiem;-)u nas chyba jednak nie ma chrztu w tygodniu:no:
 
wiecie co...poczytałam pobierznie jak pisałyście o kąpaniu,myciu dzieci i nie chce nikogo urazić ,ale nie wyobrażam sobie jak można myć dziecko co drugi dzień :szok: rozumiem,że jak się czasem zdarzy to nic się nie stanie ,ale na co dzień ja sobie nie wyobrażam takiej sytuacji...ślinią się dzieciaki więc cała szyja zapaprana a i podczas jedzenia i picia coś polecieć może, paluchy non stop w buzi, zakiszone w tych pampersach te pupcie, a nie myta i nie czesana główka to ciemieniucha gotowa itd itp Przeciez przecieranie to nie to samo co umycie w wanience ! nie rozumiem tekstów,że dziecko się nie brudzi ?a kiedy dziecko jest brudne-jak jest umorusane całe i ma brud za paznokciami ? Jak pracuje w biurze a nie w polu to też sie nie ubrudze ! i co mam myć się zatem co drugi dzień ???! :szok: Ja kąpie się raz a w ciepłe dni dwa razy dziennie i nie wyobrażam sobie,że moje dziecko pójdzie brudne spać ! Poza tym 'czym skorupka nasiąknie za młodu....'
jeszcze raz przepraszam jak ktoś się poczuł urażony,ale ja mam zupełnie inne zdanie na ten temat...a szczerz mówiąc nie pomyślałam,że można inaczej !

Widzisz, są różne podejścia. Mimo wszystko. Nam tutaj wręcz zabraniali myć dziecko przez pierwsze 2 tygodnie a najlepiej cały pierwszy miesiąc. Potem raz na tydzień maks. i stopniowo coraz częściej ewentualnie. Kąpanie w wannie to wg szwedzkich lekarzy, zmywanie naturalnej powłoki ochronnej dziecka i jest wręcz szkodliwe na początku. Żebyś wiedziała ile my się nakłamaliśmy żeby nie powiedzieć pielęgniarce, że Misia na trzeci chyba dzień po powrocie ze szpitala wylądowała w wannie! Czyli i tak pierwszy tydzien była brudna! Po porodzie nie myli, tylko wytarli i tyle. A teraz kąpiemy co 2-3 dni, za to kilka razy dziennie myjemy myjką i chusteczkami. Nie wydaje mi się, żeby moje dziecko było brudniejsze niż inne, tylko dlatego, że nie wsadzam jej całej do wody. Nie mam możliwości mycia jej codziennie w wannie, bo zwyczajnie nie mam jak. Zeby ją wykąpać potrzebuję drugą osobę, bo nie mam gdzie postawić wanienki, a moja wanna ma prawie metr głębokości - nie wejdę i nie wyjdę z niej z dzieckiem na ręku. A mój Marcin jak wraca do domu to ma siłę tylko przygotować coś do zjedzenia i paść przed kompem, kończąc pracę - taki czas nastał dla nas, że musi odpracować to, co miał wolne kilka miesięcy temu. Tak więc dziecko nie kąpie się codziennie i żyje. Jak zacznie siedzieć porządnie to może dojdziemy do codziennej kąpieli.
I nie czuję się urażona, po prostu takie jest życie :-) Sama czasem też nie mam wręcz czasu wykąpać się z rana, jak Młoda ma marudny dzień i nie mogę jej na chwilkę zostawić. Uwierz mi, da się przeżyć dzień bez prysznica ;-) I może wyjdę na brudasa, choć do porodu nie wyobrażałam sobie życia bez co najmniej jednego prysznica dziennie, ale bezpieczeństwo mojego dziecka jest dla mnie "odrobinkę" ważniejsze niż samopoczucie ;-)

Od nas też wszystkiego naj naj kochane maluszki:tak::-)

Od nas też najlepsze życzenia!!!

co do wczorajszych rozmów na temt mycia ząbków to ja pollecam to-
Szczoteczka do zębów i masażu dziąseł NOWOŚ (1064229358) - Aukcje internetowe Allegro
my co prawda ząbków jesze nie mamy ,ale dziąsełka już przecieramy a Mała to uwielbia...kurcze chyba nam te zęby na prawdę idą ,bo drugi raz już się obudziła z płaczem, cała zaśliniona , z paluchami w buzi...lece zatem.pa

My mamy właśnie coś w podobie - takie na palec. Boli bardzo, więc osobiście nie polecam :-) Dziąsła ok, ale zęby... BRR!!

A co do naszego przebiegu tygodnia to udało mi się chyba polać egzaminy, co najmniej jeden, więc czekają mnie poprawki :-( Może teraz M zrozumie, że potrzebuję chociaż kilku minut dziennie żeby się pouczyć a on w tym czasie mógłby zająć się dzieckiem... ale nie ma na to czasu. W poniedziałek leci na konferencję, potem za chyba 3 tygodnie następna i tak niemalże do końca roku :-( A ja sama z dzieciakiem będę i z książkami. Dobrze, że chociaż pogoda jest, to możemy iść na spacer, Mi usypia a ja mogę usiąść w parku i poczytać gramatykę czy coś... Bo w domu to nie ma szans żeby nie wymagała mojej pełnej obecności i gotowości do zabawy cały czas ;-)

Za to muszę się zacząć rozglądać za ciuszkiem na chrzest. 3.07 mamy chrzciny a ja jak na razie, po obejrzeniu tego co oferuje allegro, stwierdziłam, że chyba jej prześcieradło założę, bo na ładne mnie nie stać a tanie są paskudne :-( Ech, życie... I jeszcze muszę jej kieckę na ślub kuzynki Marcina skołować! Chłopaki to jednak mają łatwiej - jeden garniak i już ;-) A tu suknia za suknią!
No i tyle było chyba ze spania. Kwadrans minął...
 
Widzisz, są różne podejścia. Mimo wszystko. Nam tutaj wręcz zabraniali myć dziecko przez pierwsze 2 tygodnie a najlepiej cały pierwszy miesiąc. Potem raz na tydzień maks. i stopniowo coraz częściej ewentualnie. Kąpanie w wannie to wg szwedzkich lekarzy, zmywanie naturalnej powłoki ochronnej dziecka i jest wręcz szkodliwe na początku. Żebyś wiedziała ile my się nakłamaliśmy żeby nie powiedzieć pielęgniarce, że Misia na trzeci chyba dzień po powrocie ze szpitala wylądowała w wannie! Czyli i tak pierwszy tydzien była brudna! Po porodzie nie myli, tylko wytarli i tyle. A teraz kąpiemy co 2-3 dni, za to kilka razy dziennie myjemy myjką i chusteczkami. Nie wydaje mi się, żeby moje dziecko było brudniejsze niż inne, tylko dlatego, że nie wsadzam jej całej do wody. Nie mam możliwości mycia jej codziennie w wannie, bo zwyczajnie nie mam jak. Zeby ją wykąpać potrzebuję drugą osobę, bo nie mam gdzie postawić wanienki, a moja wanna ma prawie metr głębokości - nie wejdę i nie wyjdę z niej z dzieckiem na ręku. A mój Marcin jak wraca do domu to ma siłę tylko przygotować coś do zjedzenia i paść przed kompem, kończąc pracę - taki czas nastał dla nas, że musi odpracować to, co miał wolne kilka miesięcy temu. Tak więc dziecko nie kąpie się codziennie i żyje. Jak zacznie siedzieć porządnie to może dojdziemy do codziennej kąpieli.
I nie czuję się urażona, po prostu takie jest życie :-) Sama czasem też nie mam wręcz czasu wykąpać się z rana, jak Młoda ma marudny dzień i nie mogę jej na chwilkę zostawić. Uwierz mi, da się przeżyć dzień bez prysznica ;-) I może wyjdę na brudasa, choć do porodu nie wyobrażałam sobie życia bez co najmniej jednego prysznica dziennie, ale bezpieczeństwo mojego dziecka jest dla mnie "odrobinkę" ważniejsze niż samopoczucie ;-)



Od nas też najlepsze życzenia!!!



My mamy właśnie coś w podobie - takie na palec. Boli bardzo, więc osobiście nie polecam :-) Dziąsła ok, ale zęby... BRR!!

A co do naszego przebiegu tygodnia to udało mi się chyba polać egzaminy, co najmniej jeden, więc czekają mnie poprawki :-( Może teraz M zrozumie, że potrzebuję chociaż kilku minut dziennie żeby się pouczyć a on w tym czasie mógłby zająć się dzieckiem... ale nie ma na to czasu. W poniedziałek leci na konferencję, potem za chyba 3 tygodnie następna i tak niemalże do końca roku :-( A ja sama z dzieciakiem będę i z książkami. Dobrze, że chociaż pogoda jest, to możemy iść na spacer, Mi usypia a ja mogę usiąść w parku i poczytać gramatykę czy coś... Bo w domu to nie ma szans żeby nie wymagała mojej pełnej obecności i gotowości do zabawy cały czas ;-)

Za to muszę się zacząć rozglądać za ciuszkiem na chrzest. 3.07 mamy chrzciny a ja jak na razie, po obejrzeniu tego co oferuje allegro, stwierdziłam, że chyba jej prześcieradło założę, bo na ładne mnie nie stać a tanie są paskudne :-( Ech, życie... I jeszcze muszę jej kieckę na ślub kuzynki Marcina skołować! Chłopaki to jednak mają łatwiej - jeden garniak i już ;-) A tu suknia za suknią!
No i tyle było chyba ze spania. Kwadrans minął...

to cale mycie u takiego malucha to nie tyle co brud tylko pot..... zwlaszcza w tak sloneczne dni jak mam teraz... dziecko sie poci i wiadomo ze spocony nikt dobrze sie nie czuje....

no i pupke ja wq dzien julce myje po kupalkach bo boje sie o odparzenia...

w ogole dzis znow mega zielona kupa byla z takim jakby nitkami czy co to bylo...........
 
Widzisz, są różne podejścia. Mimo wszystko. Nam tutaj wręcz zabraniali myć dziecko przez pierwsze 2 tygodnie a najlepiej cały pierwszy miesiąc. Potem raz na tydzień maks. i stopniowo coraz częściej ewentualnie. Kąpanie w wannie to wg szwedzkich lekarzy, zmywanie naturalnej powłoki ochronnej dziecka i jest wręcz szkodliwe na początku. Żebyś wiedziała ile my się nakłamaliśmy żeby nie powiedzieć pielęgniarce, że Misia na trzeci chyba dzień po powrocie ze szpitala wylądowała w wannie! Czyli i tak pierwszy tydzien była brudna! Po porodzie nie myli, tylko wytarli i tyle. A teraz kąpiemy co 2-3 dni, za to kilka razy dziennie myjemy myjką i chusteczkami. Nie wydaje mi się, żeby moje dziecko było brudniejsze niż inne, tylko dlatego, że nie wsadzam jej całej do wody. Nie mam możliwości mycia jej codziennie w wannie, bo zwyczajnie nie mam jak. Zeby ją wykąpać potrzebuję drugą osobę, bo nie mam gdzie postawić wanienki, a moja wanna ma prawie metr głębokości - nie wejdę i nie wyjdę z niej z dzieckiem na ręku. A mój Marcin jak wraca do domu to ma siłę tylko przygotować coś do zjedzenia i paść przed kompem, kończąc pracę - taki czas nastał dla nas, że musi odpracować to, co miał wolne kilka miesięcy temu. Tak więc dziecko nie kąpie się codziennie i żyje. Jak zacznie siedzieć porządnie to może dojdziemy do codziennej kąpieli.
I nie czuję się urażona, po prostu takie jest życie :-) Sama czasem też nie mam wręcz czasu wykąpać się z rana, jak Młoda ma marudny dzień i nie mogę jej na chwilkę zostawić. Uwierz mi, da się przeżyć dzień bez prysznica ;-) I może wyjdę na brudasa, choć do porodu nie wyobrażałam sobie życia bez co najmniej jednego prysznica dziennie, ale bezpieczeństwo mojego dziecka jest dla mnie "odrobinkę" ważniejsze niż samopoczucie ;-)

Ja nie lubię jak mi się coś nakazuje ;) Pamiętajcie, macie też Polskie korzenie i nie musicie powielać wszystkiego tak jak Szwedzi, chociaż to prawda, że co kraj to obyczaj ... nie jestem jednak zdania, że nie myte dziecko jest zdrowsze, w innym razie ludzie z braku higieny nadal chorowali by na różne ustrojstwa ;) jak kiedyś ....
Odnośnie wanny to ja też mam głęboką, ale odkąd młody skończył 2 miesiące to kąpię go w wannie :) prosty sposób na samodzielne kąpiele :) kładziesz dwa ręczniki -jeden pod pupę, drugi pod głowę, nalewasz wody tyle ile uważasz i jedziesz :)Przy okazji przekręcasz na brzuch i sobie leży na płyciźnie :)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Co do braku czasu, to ja również mam dziecko które wymaga 100% uwagi ... dziadkowie i małżonek nauczyli go, że dorośli to zabawki i mają zabawiać, sam nie pobędzie 5 min :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry