reklama

Grudzień 2009

reklama
No mi też jakies 15 kg możesz wziąć...Dafii nie głoduj to nic nie daje a potem się tylko rzucisz na jedzenie.Wiem że łatwo mówić, sama się naczytałam o odchudzaniu wiele ale jakoś brak mi wytrwałości:zawstydzona/y:a mąż mi nie ułatwia jak np pizze przywiezie to jak tu się nie poczęstować:-psama się stram słodyczy nie kupować ale jak dłużej nie ma to on kupi:wściekła/y:
 
No mi też jakies 15 kg możesz wziąć...Dafii nie głoduj to nic nie daje a potem się tylko rzucisz na jedzenie.Wiem że łatwo mówić, sama się naczytałam o odchudzaniu wiele ale jakoś brak mi wytrwałości:zawstydzona/y:a mąż mi nie ułatwia jak np pizze przywiezie to jak tu się nie poczęstować:-psama się stram słodyczy nie kupować ale jak dłużej nie ma to on kupi:wściekła/y:

ja tak slodycze w dciaqzy jadlam
:D:D teraz to dosc malo ich jem:) bo nigdy w sumie tak za nimi nie przepadalam:) czasami przed okresem mnie naleci na slodkie:)
 
reklama
No ja własnie niby też aż tak nie jestem za słodyczami, nie rzucam się na nie ale tak bezmyślnie coś bym skubnęła i jak jest jakieś ciastko to podjadam nawet nie wiem kiedy:wściekła/y:Najbardziej mnie dobija że strasznie mi samoocena spadła z tego powodu (już dawno).Niby kupie sobie coś fajnego do ubrania i się cieszę że ładnie wyglądam ale jak zobaczę swoją szwagierkę albo moją siostrę to mam ochotę zniknąc, czuje sie okropnie gruba...one po 50-parę kilo mają:-(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry