Juka lez i nic nie rob. Jeszcze sie zdazysz nagotowac i nasprzatac jak ta dwojeczka pojawi sie na swiecie
Mala jedza gratulacje
. I jak sie czujesz jako Mezatka?
Co do humorkow to tez mialam w sobote. Poniewaz wszystko jest na glowie mojego partnera bo ja mam lenia smiertelnego zaczelam miec wyrzuty sumienia. Postanowilam wiec ze zanim wroci do domku przygotuje obiad. Wszytsko bylo juz gotowe tylko miecho do piekarnika wstawic i ziemniaki na gaz. M przyszedl i nie wszedl do kuchni tylko zaczal sie szykowac po zakupy. Mielismy je w planie jak co sobota. Po jakichs 15 min wszedl do kuchni.
-" To Ty gotujesz? Sklepy nam zamkna jak teraz nie pojedziemy"
A ja oczywiscie idiotka w ryk.
- "To ja chcialam dobrze i Ci nie pasuje. Nawet sie nie ucieszyles ze chcialam Cie wyreczyc w gotowaniu"
- " Oj widze , ze masz zly humor to ja moze pojade sam na zakupy a ty dokonczysz ten obiad?"
a co ja na to?
- BUUUUU!!!! Ok, jak nie chcesz ze mna przebywac i nie mozesz mnie zniesc to sobie jedz sam. Ja nie musze" " wszystko zle" Buuuu!!!!
Dopiero przytulanko pomoglo . Oj jaka ja glupia jestem. Wiekszych problemow nie mialam czy co? I tak sobie mysle. Jak tu mi dogodzic

. Jeszcze tylko 3 miesiecy
