• Weź udział w konkursie i wygraj laktator SmartSense i wyprawkę dla mamy 💖 Kliknij Do wygrania super nagrody, które ułatwią codzienne życie rodziców.

    Wygraj grę z serii Słonik Balonik dla maluszka 💖 Wchodź Zadanie jest proste. Działaj i wygrywaj

reklama

Grudzień 2009

reklama
Hej hej,

Witam się dopiero teraz. Napisałyście tyle że nie ogarniam.

Miałam koszmarne dwie nocy i w sumie dni. Przedwczoraj leżałam w łóżku i usypiałam i usłyszałam jakiś szmer. Otwieram oko a tam kur.... mysz (obok mojej głowy). Skoczyłam na równe nogi, oczywiście mega zdenerowana, brzuch się zaczął stawiać -no masakra. Uciekłam z pokoju, moja mother zastawiła pułapke a ja myk do brata pokoju i chce iść spać. A tu szmer - i u niego też mysz. Do rana oka nie zmrużyłam, siedziałam przy zapalonym świetle i dopiero koło 6 rano jak moi starzy wybyli do pracy to się u nich położyłam na całe 2 h.
Mysz ode mnie z pokoju się złapała wczoraj a dziś w nocy ja spałam z mother, mój ojciec u mnie i u brata pełno pułapek. Złapała się druga. Ale dziś tam jeszcze spać nie zamierzam. I tak łaże nieprzytomna. Buuuuuuuu. I jestem w plecy z forum.

A dziś rano badania, badanie techniczne samochodu i ubezpieczenie - nie dość że jestem meeeeega zmęczona to jeszcze bez kasy. Wrrrrrr

Horror jakis :szok: :szok: :szok: Pajaki jak najbardziej ale myszy sa dla mnie przerazajcymi stworzeniami!!! Idealni wiem co czujesz :eek:
 
I w dodatku mam brzuch wyjątkowo nisko ehh:(
Za moim tesknie. A jak już jest to ciągle mi jego mało. Dochodzę nawet do tego , że jak pop pracy się kąpie to siedzę w łazience z nim przy wannie. Normalnie jakbym chorobę sierocą miała:(((((
 
gdzieś czytałam,że krótko przed porodem pojawia się spadek masy ciała,ale czemu to nie wiem:no: Ale przecież u Ciebie to jeszcze czas no chyba że maleństwo chce już wyjść:szok:
No bez przesady. Byłam tydz temu na wizycie i szyjka super wysoko, twarda, zamknięta, ginka mówiła, że nic nie zapowiada przedwczesnego porodu;-) I brzuszolek wysoko mam:-) I żadnych skurczy.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry