To samo mam, a najgorsze, że muszę leżeć, przy każdej wizycie u lekarza wręcz go proszę żeby do szpitala mnie nie kładł bo dziecko w domu. Wiem, że muszę sie oszczędzać no ale w domu nikt nie pomoże sprzątać. A mam jeszcze głupi charakter ze nie odpuszczę.
Ja myślałam ze mojego M uduszę, w sobote po wiycie u gina,wystraszona, bo to już poważna sprawa,musze leżeć mój mąż rozmawiał z tesciowa i jej powiedział że wszytsko ok

wściekłam sie bo on dzisiaj wyjechał a mi pomoc potrzebna...... I jeszcze powiedział, że skoro lekarz do szpitala nie położył to znaczy że wszystko jest ok.Jakie to proste rozumowanie