Jak byłam u ginki w zeszły czwartek (35 tydz.) i mówiłam o problemach z oddechem (nic poważnego, norma) to mi powiedziała, że macica najwyżej jest w 36 lub 37 tygodniu, więc to jeszcze nie apogeum odczuć oddechowych. Potem, że brzuch powoli zaczyna się obniżać, właśnie jakieś 2 do 3 tygodni przed porodem u rodzących pierwszych raz.
Wczoraj zauważyłam, że brzuch coś się obniżył, ale tak naprawdę dlatego, że od 2 - 3 dni miałam wrazenie, ze dzidzia kopie jakby niżej i zaczęłam się przyglądać.
Myślę, że kwestia obniżenia brzucha jest pewnie indywidualna, jak wiele rzeczy w czasie ciąży. Dzisaj zaczynam 36 tydzień, więc dzidzia prawie gotowa (przynajmniej tak powinno być), ale chciałabym, nie ukrywam, zeby sobie jeszcze spokojnie w brzuszku moim rosła i dojrzewała przynajmniej 3 tygodnie.
Ale jakieś przeczucie takie wewnętrzne mam, ze trzeba się pospieszyć z załatwianiem wszystkich spraw, które zostały do załatwienia...