Witam laseczki wczoraj sie nie odzywalam bo mialam ciezki dzien tata znow na chemie przyjechal i jest z nim zle wazy tylko 55 kg i nie moze jesc bo mu sie w ranie na szyi zrobila dziura i jedzenie wylatuje jakis zabieg maja mu zrobic ale to pod narkoza i sie boimy bo to ryzyko dola mam na codzien staram sie o tym nie myslec ale jak go wczoraj zobaczylam to mi sie wszystkiego odechcialo

Zaraz zrobie jakis obiadek i bede jechac do taty jeszcze jakas jestem przeziebiona wczoraj czosnek poszedl w ruch.
NO ale jestem na biezaco z wami bo czytalam ale nie mialam natchnienia nic pisac. Porobilam wczoraj tez troszke zakupow w lumpku dla tego mojego szkraba bo w rozowym nie bedzie chodzil moj maly wilczek.
Jezeli chodzi o pasy to mi tez bylo niewygodnie i kupilam sobie z necika takie jakby pas czy adapter to o czym Mea wspominala no i jestem bardzo zadowolona na gorze pasy zapiete normalnie a na dole sa tak przesuniete ze leza na biodrach i mocno trzymaja brzuszek nie ma z nimi stycznosci super sprawa i czuje sie psychicznie bezpiecznie jak jezdze.