Follow along with the video below to see how to install our site as a web app on your home screen.
Notka: This feature may not be available in some browsers.
Mój mały przez pierwsze 5 dni nie robił kupy. Na szczescie nie płakał i nie prężył się ale i tak się denerwowałam. Położna poradziła włożyć termometr (bałam się, ale myślałam nad elektronicznym z miękką końcówką), moja mama też nam tak podobno robiła. Ja dałam czopek glicerynowy-ten dla dzieci ale jeszcze go zmniejszyłam -pomogło natychmiast i teraz jak się odblokował to robi po kilka kup dziennie.laski powiedzcie mi co jej robic zeby zrobila ta kupe cholerna !!!
Mi lekarka powiedziala ,ze jak kupa sie nie pokaze 3-4 dni to podac 30ml soku e swiezego pomarancza rozcienczonego z 60ml wody.
Jeszce nie wyprobowalam bo Max robi co 2 dni.
takiemu maluszkowi????????????
no ale kupa pokonana ! ciezko bylo ale sie udalo
A mój Piotruś katar ma, bidulek, podaje mu wit c no i psikam nosem woda morską a reszte glutów frida wyciągam.Na wtorek mamy szczepienie wiec pewnie nici z tego....

W końcu zasnął i na szczęście dzieciaki dały się nam wyspać do 9.30









Witam,
my jesteśmy na konsultacjach w szpitalu. Pod względem zdrowotnym narazie jest nieźle, Franek ma podpięty holter do 12-stej, miał też pobraną krew (piczki wkłuły mu się w tętnicę, aż pełno krwi było wokoło, a potem się okazało, że coś w labie pochrzanili i musiały pobierać jeszcze raz), najważniejsze, że wyniki ma dobre. Jedyne co niepokoi to poziom bilirubiny 3,3. Jak na 6-tygodniowe dziecko to sporo ponoć. Ma mieć jeszcze ekg i jak będzie ok to być może już dziś pojedziemy do domu. Mały waży 4600g, więc jak na karmionego piersią i ze spadkiem wagi w międzyczasie to bardzo ładnie (aż 1300g w 6 tyg).
Ja psychicznie nienajlepiej, noc była ciężka, zimno i niewygodnie, no i dzieciaczki, które tu sąmają wieeeelkie problemy, np. pozamieniane aortę z tętnicą, w serduszku dochodzą nie do tych komór czy przedsionków. Jednego 3-dniowego maluszka chrzcili wczoraj, ma mieć operację, byłam z nim sama na sali w nocy. Masakra, ryczeć mi się chce jak to wszystko widzę. A na salach obok są dzieci z wirusami i boję się żebyśmy my nic nie załapali.
Pozdrawiam wszystkie grudnióweczki

No wlansie takie sa uroki mieszkania razem z rodzicami lub tesciami.
U mnie podobnie choc mamy 2 osobne mieszkania ,czesto zagladaja i sprawdzaja czy abym cos nie zrobila zle ....tylko ze u mnie zlaza moi rodzice !!!! Wiem ze robia to z troski ,ale i tak to staje sie juz upierdliwe i meczace !
A ja mam rebusa !!!!!!!!!!!!I zaraz wyjde z siebie !
Musze wymyslec menu na chrzciny ! I mnie trafia !Cos latwego i nie pracochlonnego hahahahahah ! Bedzie obiad z 2 dan ,tort i ciasto na deser i jakies przystawki - no wlansie doradzcie please !
Zreszta nie mam pojecia gdzie posadze 23 osoby.
Wogole chcialabym miec to juz za sobaale jak pomysle ze lepsze to niz komunia Patryka bo tam to juz wogole bedzie masakra!!!!!!!!!!!!!!!
No i trzeba wspomniec ze chrzciny juz za tydzien

Dzien dobry.
Zanim polece do nadrabiania zaleglsci chcialam sie pochwalic (fu tf tfu zeby nie zapeszyc).
Moj Max jest najlepszym dzieckiem na swiecie;-). Zasnal wczoraj o 21.30 i spal do 6 rano. Potem znow zjadl i spal do 9. Bez ani jednego kwekniecia. Od rana siedzi sobie w bujaczku i ma owrte oczka. Dopiero teraz czyli o 12 znow zasnal. A od 9 do 12 zdazylam wziasc prysznic, zjesc sniadanie, posprzatac a on siedzial i mi sie przygladal. Nawet go wyjelam i zaczelm przytulac bo az mi bylo smutno ,ze mnie do przytulanek nie wola. W miedzyczasie zjadl butle to go wycaloalam. Takiego dziecka zycze wszytskim o nawet bedac sama w domku nie odczulm braku zsu dla siebie.







I ja się witam. Mała zaczyna mnie denerwować z tym niespaniem. W nocy jest ok, za to zasnąć w dzień to prawdziwy wyczyn. A często jak zaśnie, to po pół godzinie już ma oczy jak pięciozłotówki. Normalnie nic nie ma czasu w domu zrobić, bo ciągle mi kwęka jak nie śpi. Na rękach- kwęka, w bujaku- kwęka, w łóżeczku- kwęka, a pampers suchy, najedzona i nie śpi, tylko czuwa mi już 4 godziny- rekord to chyba 6. Dobrze że w nocy tak nie robi, bo by mnie chyba coś trafiło
. No ale za to jak już śpi, to tak słodko wygląda, a niekiedy się nawet uśmiecha przez sen :-).
Jedynie mnie trochę martwi, bo jej się katarek przyplątał- tato nas chyba obie zaraził. Co wy stosujecie na katar? Bo my na razie tylko wodę morską w sprayu i Frida idzie w ruch.

Mój ma identycznie, dla mnie macierzynstwo to przyjemność, Antos też taki był grzeczniutki:-)Nie narzekam na brak czasu, w domku wszystko porobione:-)

