eliza80
Mamusia Gabi i Olka :)
noooo fajnie fajnie...kiedys takie wypady byly u nas non stop,staly sie norma i czlowiek przestal je doceniac...teraz wsyztsko sie zmienilo i doecniac sie zaczelo takie niby zwykle rzeczy...Elizka Twoj to Ci super niespodzianki widze robi tez tak chce![]()
A że rozwija się książkowo to go nie budzę i cieszę się z wolnych wieczoró i przyjemnych nocek ;-)
Na samą myśl, że mam łazić i szukać i przymierzać... brrrr! To ja już wolę sobie odpuścić i żyć dalej w konkubinacie ;-) Naprawdę podziwiam te, które miały cierpliwość jeździć od sklepu do sklepu i szukać czegoś sensownego. Z resztą nie tylko przy sukni ślubnej, ale ogólnie przy ciuchach. Ja to najchętniej włożyłabym jakiś worek, byle wygodnie i z głowy
:-).