No to piszę dalej. Misiulka śpi jak zabita, pewnie po wczorajszych szczepionkach, a mój jeszcze się nie pojawił... Zajęcia skończone, nawet udało mi się poudzielać trochę, więc nie było źle.
Co do niań - jakieś 10-12 lat temu, gdy sama dorabiałam jako niania, płacili mi 4 zł za godzinę - osoba bez wykształcenia, ot po prostu studentka, która chce dorobić u znajomych. Tutejsze ceny niewiele pomogą, bo srednio 100 SEK za godzinę, czyli jakieś 40 zł ;-). Jakieś pół roku temu brat szukał niani w Łodzi, ale stwierdzili, że cała jedna pensja im pójdzie i lepiej żeby jedno z nich siedziało w domu albo syn do żłobka, bo finansowo by byli w plecy. Z tego co słyszałam to 2000 PLN bierze studentka za 8-9 godzin 5 dni w tyg. plus ekstra za nadgodziny i ewentualne wychodne wieczorami.
Zdrada - też coś o tym wiem, niestety. Też mi się wydaje, że nie zostawiłby telefonu. Co więcej, jeśli wydaje Ci się, że zdradza to albo jest kiepskim kłamcą, albo nie ma szans na zdradę. Bardziej wierzę w zdradę gdy coś się zbyt idealnie układa. Sama ostatnio się zastanawiam nad tym czy mój mnie zdradza czy po prostu ma dość mnie i siedzenia w domu i bardziej stawiam na to drugie. Choć sama nie wiem co lepsze...
Co do cycowania w 3 miesiącu - mam wrażenie, że mam coraz mniej mleka, ale z drugiej strony już 14 pojemniczków jest zamrożonych, więc chyba nie jest tak tragicznie. No, ale ja karmię 2:1 tylko, bo na samo cycowe to by mi dużo brakowało :-(
Aga6671 - czemu czarna herbata odpada? Ja piłam taką od urodzenia niemal, Misi też daję, więc czemu nie? Co prawda taka herbata u nas to były 3 listki na kubek herbaty zagotowane w wodzie, ale zawsze czarna herbata. Misia uwielbia natomiast Dilmah 10 kropli z "nurka" na 150 ml ciepłej wody plus kilka ziarenek cukru. Nikt nam nie mówił, że to zła herbata...
Marta100 - my myślimy o miganiu też, ale tu kursy są od 6 miesiąca dopiero. Natomiast bratanka próbowali uczyć i to wymaga naprawdę dużo cierpliwości i pracy z dzieckiem. Bratu się nie chciało, a bratowej udało się nauczyć go tylko jednego znaku - głodny :-) Teraz chodzi i pokazuje jak chce jeść. Jasio ma teraz 19 miesięcy, więc juz powinien coś więcej złapać, a uczyli go odkąd skończył 9 miesięcy.
Lajtway - Misia zdecydowanie nie ma problemów z przybieraniem na wadze, wręcz przeciwnie ;-) Wczoraj pielęgniarka powiedziała, że powinniśmy jej trochę ograniczyć jedzenie, bo się straszny spaślak robi, nie będzie miała siły na dźwiganie cielska i w efekcie będzie się dłużej uczyć chodzić itp. W sumie racja, bo już ma problemy, no ale jak ja mam ją odchudzić?! Ona naprawdę nie je tak dużo :-( Po prostu jest wielka i tyle...
I czytam dalej, póki Młoda śpi. Jak się obudzi to zmykamy na spacerek, choć trochę zimno i śnieg mocno pada...