Witam:-)
Georgina- wzystkiego naj naj, samych słonecznych dni:-)
Ha, a ja dziś wreszcie wlażłam w spodnie przedciążowe- no radocha na całego.Do tego śliczna pogoda, słoneczko świeci a Lidka sobie śpi. Tylko ja dziś trochę padam na ryjek bo zarwałam noc na naukę a dziś nie zapowiada się lepiej.
Ja bym się zdecydowała na wkładkę bardzo ch etnie ale planujemy bobaska tak za 2, 3 lata więc lekarz mi powiedział że w takim razie nie ma sensu. Dla mnie ogromnym plusem jest te niefaszerowanioe się hormonami. Teraz biorę cerazette ale jakoś nie widzi mi się branie ich kilka lat.
Dziewczyny- mam problem- moja Lidka siada. I nie że się podnosi tylko normalnie siada sama bez pomocy- toż to nienormalne, martwię się o jej kręgosłup ale przecież jej nie przypnę do łóżka. Przedwczoraj położyliśmy ją w leżaczku a ta skubana siup i siedzi. Mało zawału nie dostałam. I od kiedy jej się udało to teraz już non stop się siłuje. Mój mąż też co prawda tak szybko się rozwijał- miał 7 miesięcy jak zaczął chodzić- ale ja się o nią martwię. Do tego jak przebieramy pieluszkę to robi mostek- tzn podnosi ciałko na nogach, tylko główka zostaje na łóżku. Pediatra na pierwszym szczepieniu trochę się zdziwiła że mała taka silna jest- już wtedy się trochę podnosiła ale teraz to przegięcie
Doświadczone mamusie- co robić??

Wiem że mam jej nie pomagac i tego nie robię ale jak ją "przekonać" żeby jeszcze troche poleżała?